Pawlak ocenił, że przydatne w przypadku Grecji mogą być doświadczenia Klubu Paryskiego i Polski. "Nasze doświadczenia w dziedzinie redukowania długów, ale też przeprowadzania zmian instytucjonalnych możemy przekazać dalej" - zaproponował.

>>> Czytaj też: Ekonomiści: plan Obamy może uchronić USA i świat przed recesją

Jak pisze, "istnieją obawy, że kryzys w Grecji przeniesie się na inne kraje UE. "Dlatego trzeba podjąć zdecydowane kroki, by możliwa była stabilizacja sytuacji w Grecji" - ocenił Pawlak.

>>> Polecamy: Forint idzie śladami złotego. Wschodnie waluty to pierwsze ofiary kryzysu

"Nie powinniśmy jednak mówić o upadłości Grecji, ale o pomocy w umorzeniu długów. Instytucje publiczne i prywatne muszą znaleźć sposób uwolnienia Grecji z pułapki zadłużenia. Rozwiązaniem problemów mogłaby być restrukturyzacja greckich długów. To może być o wiele bardziej efektywniejsze niż dalsze wsparcie finansowe" - dodał.

Reklama

Jego zdaniem pomocne mogą być tu doświadczenia takiej instytucji, jak "Klub Paryski, który skupia 19 najbogatszych krajów-wierzycieli. Zdołał on zrestrukturyzować długi 86 krajów o wartości 500 mld dolarów. Wypracował on liczne mechanizmy, które obejmują m.in. przedłużenie okresu spłaty długu i powiązane z tym częściowe oddłużenie.

"Także Polska ma duże doświadczenie na tym polu. Po 1989 roku musieliśmy zająć się długami, które zaciągnięto w czasach komunizmu. Dzięki negocjacjom z Klubem Paryskim i Klubem Londyńskim długi Polski zostały zredukowane o 50 procent. Dodatkowo wydłużono termin spłaconych innych zobowiązań. Niektóre kraje zgodziły się nawet, by część umorzonych długów zainwestowano w ochronę środowiska. W ten sposób mogliśmy przeprowadzić transformację systemową i zbudować stabilnie rozwijającą się gospodarkę rynkową" - wskazał wicepremier.

Dodał, że bez takiej pomocy długi, jakie miała Polska, znacznie spowolniłyby tempo rozwoju gospodarczego.