Brazylia: Kryzys euro szkodzi krajom BRICS

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 listopada 2011, 19:14
Flagi krajów BRIC For. Shutterstock
Flagi krajów BRIC For. Shutterstock/ShutterStock
Kryzys gospodarczy w Europie "pogorszył się trochę" i szkodzi już wschodzącym gospodarkom, czyli krajom BRICS, powodując ucieczkę kapitałów - powiedział we wtorek minister finansów Brazylii Guido Mantega, który sądzi, że UE zbyt wolno reaguje na kryzys.

"Kryzys nie jest opanowywany w sposób satysfakcjonujący, powiedziałbym wręcz, że się pogarsza. Być może teraz rozwiązany zostanie się problem Grecji", ale właśnie pojawiła się kwestia Włoch, "która jest poważniejsza" - powiedział dziennikarzom Mantega. Minister uważa, że szkodzi to krajom grupy BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Afryka Południowa).

>>> Czytaj też: Europa zapomniała powiedzieć Polakom, że mamy kryzys

Italia jest krajem stojącym na solidniejszych podstawach niż Grecja, ale rynki działają w oparciu o zaufanie. "Faktem jest, że zaufania nie udaje się odbudować" - podkreślił minister finansów Brazylii.

>>> Polecamy: Ekonomiści przekonują: polskiej gospodarce nie grozi recesja

Pogłoski o rychłym odejściu premiera Włoch Silvio Berlusconiego wywołały na rynkach burzę i spowodowały podniesienie oprocentowania włoskich obligacji do poziomu najwyższego od wejścia kraju do unii walutowej - przypomina AFP.

"Europejczycy nadal reagują z opóźnieniem, pozwalając, by sytuacja się pogarszała" - stwierdził Mantega. Dodał, że "to już szkodzi krajom wschodzącym".

Zdaniem ministra kraje BRICS odczuwają skutki kryzysu, ponieważ powoduje on ucieczkę kapitałów, szczególnie niebezpieczną dla tych krajów, które "nie mają znaczących rezerw walutowych i które mogą ucierpieć z powodu kursów wymiany" walutowej - powiedział Mantega. Jego zdaniem Brazylia nie cierpi na brak rezerw.

"Jeśli kryzys (finansowy) dotknie kraje wschodzące, sytuacja międzynarodowa pogorszy się" - ocenił minister.

Mantega powiedział też dziennikarzom, że Brazylia nie obiecała określonych sum w ramach pomocy finansowej dla UE. "Żadna konkretna propozycja, jeśli chodzi o liczby, nie padła" - dodał, zastrzegając, że nie oznacza to, iż "nie stanie się tak w przyszłości".

Minister odniósł się w ten sposób do informacji podanej we wtorek rano przez dziennik finansowy "Valor", który poinformował, że Brazylia zaproponowała UE, za pośrednictwem MFW, pomoc rzędu 2 mld dolarów.

W 2009 roku Brazylia zaoferowała otworzenie linii kredytowej na sumę 2 mld dolarów, by wzmocnić MFW - przypomina AFP.

Kraje BRICS poinformowały we wrześniu, że rozważą przeznaczenie większych funduszy dla MFW, by zapewnić środki na stabilizację globalnej gospodarki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj