Rybiński: Francja leży na peryferiach Europy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2011, 14:05
Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński/DGP
Nasilają się głosy, które postulują aby solidne kraje strefy euro miały więcej do powiedzenia w sprawach gospodarczych w eurostrefie. Solidne, w domyśle te które mają rating AAA. Cóż, oprocentowanie obligacji wskazuje, że na ten rating zasługują … tylko Niemcy.

Najbliższe miesiące będą bardzo ciekawe, dynamika procesu politycznego może być równie ciekawa jak zdarzenia na rynkach finansowych. Ale czy Eurogeddon do kwadratu to nie za dużo dla Europejczyków, tak jak kiedyś CDO do kwadratu to było za dużo dla rynków finansowych.

>>> czytaj też: Rybiński: Zanim zaatakują nas finansowi barbarzyńcy po najlepszych uczelniach

Europa dwóch prędkości się budzi do życia. Tylko prędkość nie dotyczy tempa wzrostu PKB, tylko tempa przybliżania się do statusu bankruta. Rdzeń będzie Europą wolnej prędkości, a peryferia szybkiej. Gdzie za znajdzie się Polska zależy od nas. W każdym razie stopniowo okazuje się, że Francja leży na peryferiach Europy.

Tekst pochodzi z bloga prof. Krzysztofa Rybińskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Rybinski.eu
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj