Pioneer: rynki wschodzące dadzą zarobić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2011, 19:35
Biznes, świat Fot. Shutterstock
Biznes, świat Fot. Shutterstock/ST
Warto inwestować zarówno w akcje, jak i waluty wybranych krajów z rynków wschodzących – twierdzą przedstawiciele grupy Pioneer.  W 2012 r. tempo wzrostu PKB w krajach rozwijających się będzie wyższe niż na rynkach rozwiniętych

– Argumenty przemawiające za inwestowaniem na rynkach wschodzących są silne – twierdzi Mauro Ratto, szef inwestycji na Europę i Azję w Pioneer Investments.

Ratto powołuje się na prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, które mówią, że w 2012 r. tempo wzrostu PKB w krajach rozwijających się sięgnie 6,1 proc. i będzie o 4,2 pkt proc. wyższe niż w przypadku rynków rozwiniętych.

>>> Czytaj też: Rekin świata finansów ścina ryzyko w największych funduszach hedgingowych

Ekspert Pioneer Investments wskazuje, że powoli zachodzi w krajach wschodzących bardzo ważna zmiana. – Gdy PKB per capita przekracza wyraźnie 10 tys. dol., kołem zamachowym gospodarki przestaje być eksport, a zaczyna być konsumpcja, czyli popyt wewnętrzny – tłumaczy Ratto. Wskazuje, że to przeobrażenie gospodarki jest już na zaawansowanym etapie np. w przypadku Polski, Rosji czy Meksyku.

Bardzo blisko rozpoczęcia tego trendu są Chiny. – W takiej sytuacji rządy stopniowo przestają osłabiać walutę, a ludzie i firmy mniej oszczędzają, a więcej wydają. Gdy ten trend rozpocznie się np. w Chinach, można się spodziewać dynamicznego wzrostu cen akcji chińskich spółek i wzrostu wartości juana – tłumaczy Ratto.

Do wzrostów cen akcji i wartości walut krajowych, według Ratto, powinno dojść w najbliższych latach nie tylko w Chinach, lecz także w Meksyku, Rosji, Turcji i Indiach. Według niego dodatkowym wsparciem dla wzrostu tych rynków będzie to, że poziom ich zadłużenia (34,9 proc. PKB) jest o wiele niższy niż w przypadku krajów Zachodu (93,5 proc. PKB). – Warto też obserwować zmiany w systemach opieki zdrowotnej czy emerytalnych. Ich ewentualny rozwój będzie dodatkowo wspierał konsumpcję, a więc i wzrost cen akcji – podkreśla Ratto.

>>> Czytaj też: Amerykańskie spółki hitem inwestycyjnym

W 2010 r. wartość akcji firm z rynków wschodzących stanowiła 26 proc. ogólnej wartości papierów na świecie. W 2030 r., według Ratto, ma to być ok. 45 proc.

– W związku z dobrymi perspektywami krajów wschodzących w przyszłym roku zamierzamy uruchomić trzy nowe fundusze z ekspozycją na te rynki – mówi Krzysztof Lewandowski, prezes Pioneer Pekao TFI.

Jeśli chodzi o inwestycje na polskim rynku, Peter Bodis, wiceprezes Pioneer Pekao TFI, twierdzi, że warto kupować akcje spółek dywidendowych o bardzo mocnych fundamentach, głównie z WIG20. Uważa, że ich papiery są mocno przecenione w stosunku do ich wyników.

– Także polskie obligacje skarbowe są i pozostaną atrakcyjne – uważa Bodis. Przypomina, że inwestować w akcje czy fundusze warto z perspektywą przynajmniej trzyletnią.

4,5 proc. wyniesie średnioroczne tempo wzrostu PKB Chin w latach 2008 – 2030, według prognozy MFW

3 proc. to prognozowane przez MFW średnioroczne tempo wzrostu PKB rynków wschodzących w latach 2008 – 2030

1 proc. w takim tempie do roku 2030 mają rosnąć gospodarki krajów Europy Zachodniej (prognoza MFW)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj