Niepokój o strefę euro coraz większy. Europa i GPW lecą w dół

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 listopada 2011, 09:19
Widok na centrum Frankfurtu, stolicy finansowej Niemiec.
Widok na centrum Frankfurty, stolicy finansowej Niemiec./ShutterStock
Europejski dwugłos w sprawie emisji obligacji oraz rozczarowujące dane z amerykańskiej gospodarki nie wróżą dobrze giełdowym nastrojom. Dziś KE, na przekór Niemcom, ma zaproponować kształt euroobligacji oraz przedstawić pomysły na wzmocnienie dyscypliny finansowej w strefie euro, zapowiadają analitycy.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań spadł o 0,78 proc. i wyniósł 5.166,40 pkt., francuski indeks CAC 40 spadł o 1,15 proc. i wyniósł 2.837,63 pkt., niemiecki indeks DAX spadł o 0,72 proc. i wyniósł 5,497,72 pkt.

WIG 20 na otwarciu sesji wyniósł 2163,11 pkt., co oznacza spadek o 0,95 proc.

„Za nami kolejny dzień spadków na światowych giełdach. Najbardziej wyczekiwane dane o PKB w Stanach okazały się rozczarowujące. Nie pomaga napięta atmosfera w strefie euro. Inwestorzy są coraz bardziej rozczarowani mało efektywnymi działaniami polityków. Wczorajsza sesja może okazać się tylko małym preludium do większych spadków, jeśli w najbliższym czasie na rynkach nie pojawi się impuls, który da inwestorom nadzieję na poprawę sytuacji” – komentuje Eliza Dąbrowska z Noble Securities.

Pomimo niemieckiego sprzeciwu – jak zapowiada Eliza Dąbrowska - dziś Komisja Europejska zaproponuje wprowadzenie wspólnych obligacji dla strefy euro, roboczo nazwano je "obligacjami stabilizacyjnymi". KE przedstawi trzy warianty, które mają się różnić poziomem odpowiedzialności krajów strefy euro za część swych długów. Głowna idea jest taka, że dzięki powstaniu wspólnych obligacji, kraje w gorszej sytuacji finansowej będą mogły pożyczać środki na mniejszy procent niż obecnie, ponieważ spłata ich zadłużenia będzie gwarantowana także przez kraje najsilniejsze i najlepiej oceniane przez rynek. Takie papiery mają być również bezpieczniejsze dla inwestorów niż papiery państw z poważnymi problemami finansowymi.

Co więcej, „oprócz pomysłu wspólnych obligacji KE zaproponuje również swoje pomysły na wzmocnienie dyscypliny finansowej w strefie euro. Głównie chodzi o to, aby można było kontrolować plany budżetowe poszczególnych krajów, a także mieć możliwość zgłaszania i egzekwowania zmian w tych planach” – dodaje analityczka z Noble Securities.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj