Rząd przyjął projekt budżetu państwa na 2012 r. we wtorek. Dopuszczalny deficyt budżetowy określono na 35 mld zł, a deficyt budżetu środków europejskich ustalono na 4,5 mld zł. Deficyt sektora finansów publicznych ma nie przekroczyć 3 proc. PKB.

Przyjęto, że wydatki budżetu państwa wyniosą nie więcej niż 328,8 mld zł, a dochody - 293,7 mld zł (z tego 264,8 mld zł z podatków o 7,3 proc. więcej niż w 2011 r.).

Zaplanowano, że dochody z podatków pośrednich wyniosą 196,1 mld zł, z tego z VAT - 132,1 mld zł, z akcyzy - 62,6 mld zł, zaś CIT ma przynieść budżetowi 26,6 mld zł, a PIT - 40,2 mld zł, natomiast nowy podatek od wydobycia niektórych kopalin 1,8 mld zł.

Wśród tzw. dochodów niepodatkowych największa pozycja to m.in. opłaty, grzywny i odsetki (14,7 mld zł) oraz dywidendy w wysokości 8,1 mld zł.

Projekt przewiduje zamrożenie płac w państwowej sferze budżetowej. Rząd zaplanował waloryzację, od marca 2012 r., świadczeń emerytalno-rentowych o 4,8 proc., a od września 2012 r. podwyżkę, w wysokości 3,8 proc., otrzymają nauczyciele.

Reklama

W projekcie zapisano, że przyrost zadłużenia na koniec grudnia 2012 r. z tytułu zaciągniętych i spłaconych kredytów lub pożyczek oraz emisji i spłaty skarbowych papierów wartościowych nie może przekroczyć 80 mld zł. Limit ten nie będzie miał zastosowania do emisji skarbowych papierów wartościowych przeznaczonych na przedterminową spłatę, wykup lub zamianę innych niż skarbowe papiery wartościowe zobowiązań Skarbu Państwa, a także na spłatę zobowiązań Skarbu Państwa wynikających z ustaw, orzeczeń sądów lub innych tytułów.

Poręczenia i gwarancje mogą być udzielane przez Skarb Państwa do 200 mld zł. Zgodnie z projektem ogólna rezerwa budżetowa wyniesie 95 mln zł.

Projekt przyjęto przy założeniach, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy wyniesie 2,5 proc. PKB, inflacja 2,8 proc., a bezrobocie na koniec 2012 r. - 12,3 proc.

Konstytucja nakazuje rządowi, by wysłał projekt budżetu do Sejmu najpóźniej do końca września. Zasada ta obowiązuje także w latach wyborczych. Zgodnie z tzw. regułą dyskontynuacji nowy Sejm nie zajmuje się projektami, których parlament poprzedniej kadencji nie zdążył uchwalić. Dotyczy to także projektu ustawy budżetowej. W takiej sytuacji rząd, po wyborach, przyjmuje jeszcze raz projekt budżetu - nowy lub przygotowany przez poprzednią ekipę - i ponownie kieruje go do Sejmu.

Zgodnie z konstytucją i ustawą o finansach publicznych, jeżeli ustawa budżetowa albo ustawa o prowizorium budżetowym nie weszły w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, rząd prowadzi gospodarkę finansową państwa na podstawie projektu przedstawionego Sejmowi. W takim przypadku obowiązują stawki należności budżetowych oraz składki na państwowe fundusze celowe w wysokości ustalonej dla roku poprzedzającego rok budżetowy.

Jeżeli w ciągu czterech miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie on przedstawiony prezydentowi do podpisu, może on w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu

Prezydent podpisuje budżet w ciągu siedmiu dni. Jeżeli zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności ustawy z konstytucją, Trybunał musi orzec w tej sprawie w ciągu dwóch miesięcy.