Moskwa chce mieć swoje City, ale firmy omijają ją szerokim łukiem. Wolą Warszawę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 grudnia 2011, 08:50
Moskwa, International Business Center (MIBC) Fot. Shutterstock
Moskwa, International Business Center (MIBC) Fot. Shutterstock/ShutterStock
Kremlowski plan zbudowania w Moskwie centrum finansowego Wschodu przegrał z rynkiem. Giełda w rosyjskiej stolicy nie jest atrakcyjna dla firm z byłego ZSRR. Omijają ją nawet rodzimi przedsiębiorcy.

Aż połowa tegorocznych rosyjskich debiutów odbyła się w Londynie. Na rosyjskie giełdy – RTS i MMVB (zostaną połączone w 2012r.) – zdecydowały się zaledwie trzy firmy.

>>> Czytaj też: Ośmiu wspaniałych na GPW - Zobacz ranking największych spółek

Za granicą emitenci z Rosji mają zasobniejszą niż w kraju bazę inwestorów, większe obroty kapitałowe oraz prestiż. Perłą wśród tegorocznych rosyjskich IPO stał się debiut firmy Yandex. Spółka sprzedała akcje na sumę 1,3 mld dol. Lepsze rezultaty ma tylko Google, który po wejściu na giełdę w 2004 roku pozyskał od inwestorów 1,67 mld dol.

Niechętne rosyjskim giełdom są także firmy z byłych republik radzieckich. To właśnie Kazachowie i Ukraińcy mieli jako pierwsi zagraniczni emitenci pojawić się w Rosji. Tymczasem spółki znad Dniepru wolą Warszawę, która wyrasta na regionalne centrum finansowe. Pod względem wartości IPO po III kwartale 2011 roku Polska zajęła trzecią pozycję wśród giełd europejskich (wg IPO WatchQ3/2011), wyprzedzając m.in. Deutsche Boerse i Oslo Stock Exchange oraz grupę Nasdaq OMX.

Moskwa przynajmniej symbolicznie próbuje eksponować swoje centrum finansowe. Od sześciu lat budowanych jest jedenaście szklanych wieżowców, które mają pełnić rolę podobną do londyńskiego City i paryskiego La Defense. Do dzielnicy biznesowej i giełdy poprowadzono nawet linię metra i szybką kolej z najważniejszych moskiewskich lotnisk – Domodiedowo i Szeremietiewo. W sumie projekt do tej pory pochłonął 12 mld dolarów. Mimo to świeci pustkami. Jedna czwarta biur wciąż nie została wynajęta. Nawet za obwodnicą Moskwy, na obrzeżach miasta, zaledwie 16 proc. przestrzeni biurowej pozostaje niezagospodarowane.

>>> Czytaj też: Polskie spółki są w świetnej kondycji. Na giełdzie będzie można zarobić

Przyczyna braku zainteresowania Moskwą jest prozaiczna. Przedsiębiorcy nie czują się pewnie w kraju oczekującym spowolnienia gospodarczego, a do tego zalewanym przez biurokrację i korupcję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj