Gliceryna zamiast diesla. Będzie nowe paliwo?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 stycznia 2012, 13:30
Polscy naukowcy pracują nad technologią, która ma umożliwić produkcję paliwa silnikowego z gliceryny – dowiedział się „DGP”.

Polska Akademia Nauk na zlecenie rządu prowadzi badania nad zagospodarowaniem jej krajowych nadwyżek. Duże ilości gliceryny powstają jako produkt uboczny przy wytwarzaniu bioestrów, czyli biokomponentów dodawanych do oleju napędowego. Producenci i importerzy paliw, zobligowani ustawą o biopaliwach, muszą dodawać je zarówno do benzyn, jak i diesla. Na każde 10 kg wyprodukowanego biodiesla powstaje ok. 1 kg gliceryny (tzw. glicerolu).

>>> Czytaj też: Jak bar stał się stacją benzynową, a olej roślinny olejem napędowym

Ten związek chemiczny stosowany jest m.in. przy produkcji mydeł, kremów, pomadek, materiałów wybuchowych oraz w przemyśle farmaceutycznym, spożywczym, tytoniowym i papierniczym. Jednak wszystkie te branże nie są w stanie zagospodarować całej gliceryny.

Jeśli projekt PAN zakończy się sukcesem, może czekać nas rewolucja. Jak tłumaczy prof. Ryszard Grabowski z Instytutu Katalizy Fizykochemii Powierzchni PAN, jednym z głównych celów programu, na który instytut dostał unijny grant, jest wykorzystanie glicerolu do napędu silników. Takie paliwo można byłoby stosować w dieslach. Nad wykorzystaniem surowej gliceryny jako paliwa pracują też Brytyjczycy.

Polscy naukowcy nie chcą zdradzać szczegółów badań. Niewykluczone, że nowe paliwo byłoby tańsze od oleju napędowego. Rosnąca od kilku lat nadpodaż gliceryny spowodowała znaczną, nawet 50-proc. obniżkę cen tego surowca. Tona gliceryny technicznej, do której wytworzenia potrzeba ok. 30 ton rzepaku (Polska jest jednym z jego największych producentów w Europie), na rynku kosztuje ok. 600 zł.

>>> Czytaj też: Analitycy: na początku 2012 r. ceny paliw na stacjach będą stabilne

Na inną innowacyjną technologię wykorzystania nadwyżek gliceryny postawiła Grupa Ciech. Spółka zainwestowała 58 mln zł w instalację, która umożliwi produkcję z glicerolu tzw. EPI, czyli związku chemicznego niezbędnego do produkcji żywic epoksydowych, farb i lakierów. Jak tłumaczą przedstawiciele Zachemu, spółki zależnej Ciechu, technologia oparta jest w znacznej mierze na własnych pracach badawczych bydgoskiego zespołu, wspartych przez Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”.

Śmieci, węgiel, a może algi

Naukowcy szukali alternatywy dla benzyny, ale żadnemu z produktów nie udało się zastąpić tradycyjnych paliw. Przykładem może być wynalazek inżyniera Zbigniewa Tokarza, który zbudował reaktor katalityczny, umożliwiający przetwarzanie plastikowych odpadów na komponent zbliżony do ropy naftowej. Z kolei Główny Instytut Górnictwa pracował nad wytwarzaniem paliw z węgla. Projekt zarzucono, bo technologia okazała się zbyt droga. Amerykańscy inżynierowie twierdzą z kolei, że z każdego akra hodowli alg będą w stanie wyprodukować 7500 l paliwa rocznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj