FxPro: Coraz lepsza sytuacja na rynku pracy w USA

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
9 stycznia 2012, 12:27
Simon Smith, główny ekonomista FXPro
Simon Smith, główny ekonomista FXPro/Inne
Grudniowy raport o zatrudnieniu potwierdził po raz kolejny, że rynek pracy w USA jest ostatnimi czasy w dużo lepszej kondycji .

W sprawozdaniu cieszy kilka rzeczy: 1) listy płac sektora nierolniczego wzrosły o 412 tysięcy w ostatnim kwartale 2011, po 441 tysięcznym wzroście w trzecim kwartale; 2) zatrudnienie w gospodarstwach domowych wzrosło w grudniu o kolejne 176 tysięcy, a od połowy roku w sumie o 1,4 miliona; 3) stopa bezrobocia wciąż spada, do 8,5% w grudniu 2011 – w grudniu 2010 wynosiła ona 9,4%; 4) skumulowany czas pracy który mocno koreluje z PKB wzrósł w przeliczeniu na stawkę roczną o 3,0% w ostatnim kwartale; 5) liczba bezrobotnych spadła o milion do 13,1 mln w ostatnim półroczu; 6) średni czas pozostawania bezrobotnym staje się coraz krótszy. Chociaż obraz zatrudnienia wygląda dużo lepiej, to dla wielu sytuacja na rynku pracy stanowi nadal potężne wyzwanie. Zatrudnienie w gospodarstwach domowych jest nadal o około 6 mln poniżej szczytu z końca 2007, a przeciętny okres bezrobocia nadal wynosi ponad 40 tygodni Bardziej pozytywnie kształtuje się kwestia zatrudnienia, które przebiło o 2,5 mln rekord z końca 2009. Globalna gospodarka ma olbrzymie szczęście, że w obliczu załamujących się europejskich systemów gospodarczych, USA, największy system ekonomiczny wykazuje się dużą odpornością na zawirowania. Dla dolara oznacza to kolejny bodziec wzrostu, w czasach kiedy inwestorzy porzucają euro.

Kolejne przełomowe spotkanie Merkozy

Po gwałtownym spadku akcji wielu włoskich i hiszpańskich banków w zeszłym tygodniu i stale obecnej presji na wspólna walutę Merkel i Sarkozy będą mieli dziś sporo tematów do dyskusji. Program ich spotkania jest, jak zawsze, zapełniony – poczynając od debaty na temat szczegółów działania paktu fiskalnego, reakcji na implozję hiszpańskiego i włoskiego sektora bankowego aż do kwestii podatku od transakcji finansowych. Ten ostatni temat z pewnością będzie interesował brytyjskiego premiera, który ostatnim razem zawetował wprowadzenie podatku po tym, jak nie udało mu się uzyskać gwarancji dla londyńskiego centrum finansowego. Nowy premier Włoch, Mario Monti udał się w piątek do Paryża aby przedyskutować niestabilną sytuację Włoch z Sarkozym.

Ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii nadal spadają

Recesja cen nieruchomości w Wielkiej Brytanii jest wyraźna, chociaż postępuje stopniowo,. Według HBOS przeciętne ceny nieruchomości spadły w zeszłym miesiącu o kolejne 0,9%, do najniższego poziomu od połowy 2009. W ostatnim półroczu spadek wynosił 2%, a od połowy 2007 ceny domów spadły o 20%. W całym kraju można dostrzec podobny schemat: ceny nieruchomości były jednolite w drugiej połowie zeszłego roku i spadły o 11% w stosunku do szczytu w 2007. Pośrednik nieruchomości, Rightmove zanotował w grudniu 2011 spadek cen o 2,7% po 3,1% spadku w listopadzie. Dane rządowe (opublikowane przez Departament ds. Społeczności oraz Samorządów) sugerują spadek cen nieruchomości o 7% z najwyższego poziomu na początku 2008. Większość komentatorów przewiduje dalszy spadek cen w bieżącym roku. Wielka Brytania nie będzie w tym wypadku wyjątkiem – większość rozwiniętych gospodarek doświadcza podobnej presji.

Pogłębia się deflacja w Szwajcarii

Pomimo zapewnień szefa SNB Hildebrandta o tymczasowym charakterze deflacji, wydaje się ona raczej pogłębiać. Zgodnie z danymi opublikowanymi w piątek ceny konsumentów spadły o kolejne 0,2% w zeszłym miesiącu; to szósty spadek w przeciągu ostatnich siedmiu miesięcy. W drugiej połowie 2011 ceny obniżyły się w przeliczeniu na stawkę roczną o 2,4%, co powinno zaalarmować szwajcarskich polityków. W cokwartalnym spotkaniu, które odbyło się w zeszłym miesiącu SNB przepuścił okazję do podniesienia ograniczenia 1,20 na eurofranka, pomimo że eksporterzy wyraźnie domagali się takiej decyzji, twierdząc, że waluta jest wybitnie przeceniona. Dla banku centralnego Szwajcarii to niebezpieczna sytuacja- euro nie jest obecnie stabilną walutą, więc dalszy zakup nieograniczonych ilości niepewnej wspólnej waluty wystawia na ryzyko jego wiarygodność, nie wspominając o zdenerwowaniu udziałowców. Wygląda również na to, że gospodarka ponownie wpadnie w tym roku w recesję, a deflacja się umacnia. Jak powiedział w zeszłym tygodniu Huildebrandt , SNB pozostaje w „stałym trybie kryzysowym”.


590153-derks.jpg
Michael Derks, główny strateg FXPro
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FxPro
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj