Konowersje wokół obligacji islamskich: Goldman Sachs znów naruszył prawa Koranu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 stycznia 2012, 05:20
Muzułmanka na tle flagi Iranu, fot. Edw
Muzułmanka na tle flagi Iranu, fot. Edw/ShutterStock
Goldman Sachs znów musi się tłumaczyć z kontrowersyjnego programu obligacji islamskich wartego 2 mld USD. Co najmniej dwóch ekspertów szariatu, którzy mieli się pod nim podpisać, nawet nie widziało prospektu.

Jak podał Reuters, Asim Khan, doradca Goldman Sachs w kwestii sukuków (islamskich obligacji), które powinny być zaopiniowane przez uczonych szariatu (muzułmańskiego kodeksu religijnego opartego o zasady Koranu) potwierdził, że 3 z 8 uczonych, do których zwrócił się Goldmann Sachs nie odpowiedziało na prośbę zatwierdzenia projektu wysłaną przez Goldmann Sachs. Mimo to, bank umieścił ich na liście osób, które zarekomendowały obligacje. Jednak jak podkreśla ekspert nie powinno to mieć wpływu na ich uwierzytelnienie.

>>> Czytaj też: Islamski bank Al-Amanah będzie emitował pierwsze obligacje sukuk na Filipinach

Pierwsze sukoki emitowane przez Goldmana, a jednocześnie pierwsze emitowane przez amerykański bank, już wcześniej były oskarżane o naruszenie zasad religijnych z powodu procedur pożyczania dla zysku. Jednak oskarżenia te zostały odrzucone.

Jak podawał wcześniej Forsal.pl islamskie papiery wartościowe, zwanych sukokami są zgodne z prawem muzułmańskim, a przez to bardzo popularne w krajach arabskich. Instytucje finansowe emitujące takie papiery, nie mogą postępować wbrew zasadom religijnym. Aby wszystko było zgodne z literą Koranu, zyski otrzymane z ich sprzedaży nie mogą być przeznaczane na alkohol, broń, czy hazard. Nie powinny być też źródłem dochodu w przypadku dalszego transferu pieniądza.

“Zakładając, że na tym etapie nie miała miejsca emisja obligacji a był to jedynie wstępny prospekt, stosownym było powstrzymanie się od przedwczesnego przewidywania ewentualnego rezultatu lub spekulacji, na temat tego, którzy uczeni szariatu mogliby rozważyć, ocenić i zasygnalizować zgodność z szariatem w tej skomplikowanej transakcji”, powiedział Khan który zarządza w islamskiej spółce doradztwa finansowego Dar Al Istithmar.

>>> Czytaj też: Islamskie obligacje osiągają rekordowe zyski

Jednak niektórzy z muzułmańskich ekspertów, znajdujących się na liście Goldmana, z którymi skontaktował się Reuters, było zaskoczonych i zaniepokojonych tym, że ich nazwiska pojawiły się na prospekcie. Dwóch z nich (żaden nie chciał podać nazwiska) powiedziało, że nie widzieli dokumentacji. 

Organizacja zajmująca się monitorowaniem islamskich instytucji finansowych wymaga, aby co najmniej trzech uczonych szariatu – doradców programów obligacji – dostarczyło pisemnego potwierdzenia, że struktura sukoków jest zgodna z zasadami religijnymi i prawem obowiązującym w islamskich finansach, co musi poprzedzić emisję – wyjaśnia Reuters.

Eksperci szariatu są bardzo pożądaną w islamskim sektorze bankowym grupą zawodową – pisze portal arabianbusiness.com. Uczeni znający muzułmańskie święte księgi są zwykle krytyczni wobec wszelkich działań z zakresu finansów. Jednak jakiekolwiek obligacje, kredyty hipoteczne, kontrakty, czy inne produkty finansowe wymagają ich zatwierdzającej „pieczęci” zanim zostaną wprowadzone na rynek.

Goldamn Sachs odmówił komentarza w sprawie daty realizacji programu obligacji islamskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj