MFW wzywa Węgry do dalszych oszczędności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2012, 20:17
Flagi wegier, fot. Jozsef Szasz-Fabian
Flagi wegier, fot. Jozsef Szasz-Fabian /ShutterStock
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaapelował w środę do Węgier, które chcą rozpocząć z nim negocjacje na temat zabezpieczenia finansowego, o wprowadzanie kolejnych oszczędności i położenie kresu interwencjonistycznej polityce gospodarczej.

"Pomimo osłabionych możliwości wzrostu konieczne jest zaostrzenie polityki budżetowej" - napisał MFW w raporcie dotyczącym Węgier.

W opublikowanej w środę rozmowie z dziennikiem "Wall Street Journal" premier Węgier Viktor Orban powiedział, że liczy na to, iż do końca marca uda mu się osiągnąć porozumienie z MFW i UE. Węgry, które przeżywają poważne problemy gospodarcze, starają się uzyskać linię kredytową z MFW i UE o wartości 15-20 mld euro.

Budapeszt naraził się międzynarodowym organizacjom, wprowadzając kontrowersyjne ustawy, w tym np. reformę banku centralnego, która - według ekspertów - zaważy na jego niezależności. Ustawa ta odbiera bowiem szefowi banku centralnego prawo wyboru swoich zastępców oraz zwiększa liczbę członków Rady Monetarnej z siedmiu do dziewięciu, przy czym sześciu ma być mianowanych przez parlament.

Pomoc MFW oraz innych międzynarodowych organizacji "mogłaby przyczynić się do złagodzenia skutków ograniczeń finansowych i poprawienia zaufania inwestorów" - napisano w raporcie, zaznaczając, że nie będzie ona skuteczna, jeśli jednocześnie rząd nie będzie prowadził silnej polityki gospodarczej.

Fundusz za konieczną uznał "restrukturyzację publicznych przedsiębiorstw transportowych, racjonalizację zatrudnienia w administracji publicznej, głównie samorządach, obniżenie podatków 'kryzysowych' i zmianę podatku liniowego od dochodów".

MFW skrytykował politykę Orbana, w tym "interwencjonistyczne i wprowadzane ad hoc w zeszłym roku środki", które zdaniem Funduszu zaważyły m.in. na wiarygodności węgierskiego rządu i doprowadziły do obniżenia ratingu kraju. Wśród nich MFW wymienił: wprowadzenie jednej stawki podatku dochodowego, która jest wpisana do konstytucji, a także "kryzysowe" podatki dla m.in. telekomunikacji, energetyki, a także kontrowersyjny podatek dla instytucji finansowych oraz przymusową nacjonalizację funduszy emerytalnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj