Spór o wydobycie ropy: Kanada grozi Unii Europejskiej sporem w WTO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lutego 2012, 09:22
Kanada zagroziła Unii Europejskiej wniesieniem sprawy do Światowej Organizacji Handlu (WTO), jeśli UE uzna, że eksploatacja piasków roponośnych niesie większe zagrożenie dla środowiska, niż wydobywanie ropy w tradycyjny sposób.

Taką wiadomość podały w poniedziałek kanadyjskie media, powołując się na list przedstawiciela Kanady przy UE Davida Plunketta. List, wysłany w grudniu, został przekazany kanadyjskim mediom przez mającą siedzibę w Brukseli organizację Friends of the Earth Europe.

List kanadyjskiego ambasadora jest częścią sporu między Kanadą a UE, która przygotowuje dyrektywę dotyczącą jakości paliw. Jakość paliw miałaby być oceniana na podstawie ich wpływu na środowisko, wliczając w to wydobycie. Celem dyrektywy jest wymuszenie na producentach paliw ograniczenia emisji gazów wpływających na klimat o 6 proc. w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Stąd też kanadyjska ropa pochodząca z piasków roponośnych zostałaby uznana za "gorszą", ponieważ jej wydobycie związane jest z dużym zużyciem energii.

Na swojej stronie internetowej dziennik "The Globe and Mail" przypomniał, że w najbliższy czwartek w unijnej komisji pracującej nad dyrektywą odbędzie się głosowanie; jeśli dyrektywa uzyska poparcie, trafi do Parlamentu Europejskiego. Dziennik zwrócił uwagę, że w ciągu minionych dwóch lat kanadyjscy producenci ropy przeprowadzili ponad 100 spotkań w UE, działając jako lobbyści przeciw dyrektywie.

Kanada co prawda nie eksportuje ropy naftowej do Europy na dużą skalę, jednak rząd Stephena Harpera poszukuje obecnie nowych rynków zbytu w związku z odłożeniem w czasie budowy ropociągu Keystone XL, który miał dostarczać kanadyjską ropę do rafinerii w USA. Jednym z potencjalnych odbiorców mogą być Chiny. Media nie wykluczają jednak, że i w Europie, przy sprzyjających regulacjach, kanadyjska ropa znalazłaby więcej kupujących.

Telewizja CBC News uzyskała potwierdzenie w federalnym ministerstwie surowców naturalnych, że kanadyjski rząd sprzeciwia się unijnej dyrektywie i nie zawaha się bronić interesów kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj