Bachert: Bardziej niż LTRO rynki rozruszał Bernanke

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2012, 13:04
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
W środę bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem na rynkach finansowych była przeprowadzona przez EBC operacja LTRO-2 w ramach której banki komercyjne pożyczyły na trzy lata niskooprocentowane pożyczki na łączną kwotę blisko 530 mld EUR. Teraz dość istotnie zwiększy się płynność na rynku, co ostatecznie powinno być pozytywne dla aktywów postrzeganych jako bardziej ryzykowne.

Bezpośrednio na wyniki LTRO-2 rynki zareagowały relatywnie spokojnie. Niemniej, w miarę upływu czasu (tak jak sugerowaliśmy) euro osłabiło się (kurs EUR/USD spadł do 1,332 podczas handlu w Azji z około 1,347 przed ogłoszeniem wyników), zaś złoty umocnił się (kurs EUR/PLN spadł na nowe, tegoroczne minima w okolice 4,09).

Warto jednak zaznaczyć, że to widoczne, silne osłabienie euro to nie tylko wynik działań EBC, ale w dużej mierze też publikacji półrocznego raportu dotyczącego polityki monetarnej w USA. Szef Fed powiedział, iż kondycja rynku pracy, choć poprawiła się w ostatnich miesiącach, nadal jest niepokojąca, gdyż bezrobocie ciągle utrzymuje się na wysokim poziomie. W ocenie prezesa Fed bez dynamiczniejszego rozwoju gospodarki, nie zobaczymy zdecydowanej redukcji liczby osób pozostających bez pracy. Słowa Bernanke, choć wypowiedziane zostały w wyważonym tonie zostały odebrane przez rynek jako krok ku zmianie dotychczasowej polityki fiskalnej.

Niemniej, w krótkim terminie waluta nasza może jeszcze utrzymywać się w okolicach obecnych poziomów (poniżej 4,18-4,20 PLN za euro), jednakże w perspektywie kilku tygodni, znacząco rośnie natomiast ryzyko korekty. Jeśli historia lubi się powtarzać (i tym razem przysłowie znajdzie odzwierciedlenie na rynku) czekać nas może dłuższa realizacja zysków. Taki rozwój wydarzeń miał bowiem miejsce w listopadzie 2009 roku, kiedy to Fed przeprowadził drugą rundę ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE2). Co więcej, obecnie brakuje kolejnych pozytywnych impulsów, które mogłyby podtrzymać dotychczasowy trend w średnim terminie. ISDA bada, czy są podstawy do uruchomienia płatności z tytułu kontraktów CDS Grecji, ceny ropy wciąż utrzymują się na wysokich poziomach, zaś Irlandia myśli o referendum ws. paktu fiskalnego.

W czwartek na rynek napłynie kolejna porcja danych makroekonomicznych. Niemniej, na uwagę zasługiwać będą przede wszystkim indeksy PMI dla przemysłu Niemiec i całej strefy euro oraz bliźniaczy do niego indeks ISM dla gospodarki amerykańskiej. Być może również dzisiaj ISDA rozstrzygnie też wspomnianą już kwestię tzw. wydarzenia kredytowego w przypadku Grecji. „TAK” oznaczać będzie uruchomienie greckich CDS-ów zabezpieczających posiadaczy obligacji tego kraju, doprowadzając do częściowego bankructwa Aten.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj