Zamiast się stroić, zapełniamy lodówkę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 marca 2012, 07:20
Zakupy żywności pochłaniają coraz więcej budżetu na domowe wydatki.

W ubiegłym roku polskie gospodarstwo domowe wydało na żywność średnio 24,2 proc. kwoty przeznaczonej na zakup towarów i usług konsumpcyjnych – wynika ze struktury wydatków uwzględnianej przez GUS przy wyliczaniu inflacji. Było to o 0,2 pkt proc. więcej niż w roku poprzednim. Podobnie było tylko w 2005 r., bo we wszystkich innych latach od początku transformacji gospodarczej występowało zjawisko przeciwne – na jedzenie wydawaliśmy coraz mniejszą część pieniędzy przeznaczanych na comiesięczne zakupy.

>>> Czytaj też: Od listopada ceny żywności znów pójdą w górę. Zobacz, co zdrożeje

Ale nawet wówczas mocno odstawaliśmy od standardów starych krajów Unii Europejskiej. Ich mieszkańcy wydają bowiem na jedzenie tylko kilkanaście procent kwoty przeznaczanej na zakup towarów i usług konsumpcyjnych – w unijnej „piętnastce” w 2010 r. było to 12,7 proc. Przy tym Niemcy przeznaczali na ten cel 11 proc. budżetu związanego z zakupami, Duńczycy – 11,2 proc., Austriacy – 10,2 proc. a Anglicy – 9,4 proc. – wynika z danych Eurostatu. Trzeba jednak pamiętać, że biuro statystyczne UE stosuje trochę inną metodologię – przy ustalaniu struktury wydatków i wyliczaniu inflacji bierze pod uwagę nie tylko wydatki gospodarstw domowych, lecz także wydatki w internatach, stołówkach i innych obiektach. Ale nawet według tej metodologii Polacy przeznaczali przed dwoma laty na żywność 19,6 proc. kwoty, którą pochłonęły ich zakupy.

Zdaniem ekspertów ubiegłoroczny wzrost udziału wydatków na żywność w budżetach rodzin nie jest przypadkowy. – Stało się tak, ponieważ żywność drożała szybciej niż towary i usługi ogółem – wyjaśnia prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Potwierdzają to dane GUS. Według nich w ubiegłym roku żywność podrożała średnio o 5,6 proc., a inflacja wyniosła 4,3 proc. W dodatku przeciętne wynagrodzenia wzrosły nominalnie niewiele więcej niż inflacja – w przedsiębiorstwach zwiększyły się tylko o 5 proc. Podwyżki płac nie nadążały więc za drożejącą żywnością.

>>> Czytaj też: Na świecie marnuje się od 30 do 50 proc. żywności

Perspektywy nie są dobre. – Od grudnia do końca lutego żywność zdrożała już o 2,5 proc. – mówi prof. Świetlik. Dodaje, że to nie koniec wzrostu cen. Jej zdaniem w czerwcu ceny żywności mogą być o 4 – 5 proc. wyższe niż w grudniu. – Między innymi dlatego, że wzrosły już ceny produkcji i wzrośnie popyt na jedzenie w związku z mistrzostwami Europy w piłce nożnej, ponieważ trzeba będzie dodatkowo nakarmić setki tysięcy kibiców – ocenia prof. Świetlik. Zastrzega, że latem możemy mieć jednak sezonową obniżkę cen żywności. A w drugiej połowie roku będą rosły wolniej niż w pierwszej. W efekcie w grudniu ceny żywności mogą być o 3 – 4 proc. wyższe niż przed rokiem. – Możemy mieć podobną sytuację jak w roku ubiegłym. Bo udział żywności w wydatkach gospodarstw domowych może także wzrosnąć przy małych podwyżkach płac ze względu na przykład na spowolnienie gospodarcze i trudną sytuację na rynku pracy – twierdzi prof. Świetlik.

Na żywność wydajemy coraz więcej. Kurczą się za to m.in. rachunki związane z zakupem odzieży i obuwia. Produkty te pochłonęły w ubiegłym roku 4,9 proc. kwoty, którą wydaliśmy na zakupy towarów i usług konsumpcyjnych – o 0,3 pkt proc. mniej niż w roku poprzednim. Ważniejszy jest jednak wzrost wydatków na żywność, ponieważ świadczy o niewielkim pogorszeniu lub stabilizacji warunków życia w naszym kraju. Bo według prawa Engla dopiero wraz ze wzrostem zamożności gospodarstw domowych maleją ich wydatki na żywność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj