Sarkozy: nie będzie umowy ze skrajną prawicą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 kwietnia 2012, 10:24
Ubiegający się o reelekcję prezydent Francji Nicolas Sarkozy wykluczył w środę jakąkolwiek umowę ze skrajnie prawicowym Frontem Narodowym, ale podkreślił, że nie należy "demonizować" wyborców, którzy głosowali na kandydatkę FN w I turze wyborów prezydenckich.

W rozmowie z radiem France Info oświadczył, że w perspektywie wyborów parlamentarnych w czerwcu we Francji nie "będzie żadnego porozumienia" ze skrajną prawicą. Zapewnił też, że w nowym rządzie, o ile on sam zwycięży w drugiej turze wyborów prezydenckich 6 maja, nie będzie ministrów pochodzących z Frontu Narodowego.

Jak zastrzegł Sarkozy, mimo wykluczenia umowy z Frontem Narodowym, trzeba brać pod uwagę wyniki niedzielnego głosowania.

W pierwszej turze 22 kwietnia Sarkozy zajął drugie miejsce; wyprzedził go kandydat socjalistów Francois Hollande. Kandydatka FN Marine Le Pen zdobyła trzecie miejsce z wysokim wynikiem 17,90 proc.

Sarkozy powtórzył, że odmawia "demonizowania wyborców, którzy głosowali na kandydatkę Frontu Narodowego", i jego obowiązkiem jest "zwrócić się do nich".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj