Ambasadorowie Polski i Szwecji wrócili na Białoruś

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 kwietnia 2012, 12:55
Mińsk, stolica Białorusi.
Mińsk, stolica Białorusi. /ShutterStock
Ambasadorowie Polski Leszek Szerepka i Szwecji Stefan Eriksson wrócili w środę na Białoruś po prawie dwóch miesiącach nieobecności - poinformowały PAP źródła dyplomatyczne w Mińsku.

Źródło dyplomatyczne w Mińsku powiedziało PAP, że Szerepka przekroczył granicę około godziny 12 (godz. 11 czasu polskiego) i znajduje się obecnie w Brześciu.

Nieco wcześniej wrócił na Białoruś Eriksson. "Mogę potwierdzić powrót ambasadora do Mińska. Przyjechał dziś przed godziną 12" - powiedział PAP rzecznik ambasady Szwecji w Mińsku Aleś Łukawienkau.

Władze Białorusi poprosiły ambasadorów Polski i Unii Europejskiej, Leszka Szerepkę i Mairę Morę, o opuszczenie kraju i udanie się na konsultacje 28 lutego, po rozszerzeniu przez UE sankcji wobec Mińska. W geście solidarności Białoruś opuścili wszyscy ambasadorowie państw unijnych.

23 marca Unia Europejska po raz kolejny rozszerzyła sankcje wobec Mińska, zamrażając aktywa 29 firm należących do trzech oligarchów wspierających reżim prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Ministrowie spraw zagranicznych państw UE zapowiedzieli wówczas wprowadzanie kolejnych sankcji, "dopóki wszyscy więźniowie polityczni nie zostaną uwolnieni".

W połowie kwietnia na Białorusi zwolnionych zostało dwóch więźniów politycznych: były kandydat opozycji i rywal Łukaszenki w wyborach prezydenckich z 2010 roku Andrej Sannikau oraz jego współpracownik Źmicier Bandarenka. Obaj zostali zatrzymani po powyborczych manifestacjach opozycji, oskarżeni o organizację masowych zamieszek i skazani na pobyt w kolonii karnej.

W poniedziałek obradujący w Luksemburgu szefowie dyplomacji państw UE podtrzymali żądanie bezwarunkowego zwolnienia wszystkich więźniów politycznych na Białorusi, wyrażając zadowolenie z uwolnienia dwóch z nich. Jednocześnie dyplomaci przyznali nieoficjalnie, że zdecydowano już o powrocie ambasadorów państw UE do Mińska.

W białoruskich więzieniach wciąż pozostaje kilkunastu więźniów politycznych, w tym inny były kandydat opozycji na prezydenta - Mikoła Statkiewicz, odbywający karę 6 lat kolonii karnej.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj