Koncern RWE rozważa wyjście z projektu Nabucco

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2012, 16:22
Gazociąg Nabucco - mapa
Gazociąg Nabucco - mapa/Forsal.pl
Koncern energetyczny RWE rozważa wycofanie się z projektu budowy gazociągu Nabucco - podały w poniedziałek niemieckie media. Oceniają, że powstanie magistrali jest zagrożone.

Jak napisał dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", RWE zapewne nie zgadza się na plany skrócenia gazociągu, które są konsekwencją wzrostu szacunkowych kosztów inwestycji do 15 mld euro; to niemal dwa razy więcej niż zakładano początkowo, czyli 8 mld euro.

Według cytowanej przez "FAZ" rzeczniczki RWE koncern analizuje, czy jego "komercyjne i strategiczne wymagania wobec Nabucco pozostaną uwzględnione". W minionych latach stale narastały wątpliwości koncernu z Essen co do rentowności tego zamierzenia.

Także tygodnik "Der Spiegel" podał, że RWE ma duże wątpliwości, czy projekt Nabucco uda się zrealizować. Czołowi menadżerowie koncernu przygotowują polityków w Berlinie i Brukseli na wycofanie się RWE z konsorcjum Nabucco, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Niedawno premier Węgier Viktor Orban zapowiedział, że także węgierski koncern MOL wycofa się z Nabucco albo ograniczy swój udział w projekcie.

Magistralą Nabucco ma płynąć - do Europy Środkowej - gaz z rejonu Morza Kaspijskiego przez: Turcję, Rumunię i Bułgarię. Wspierany przez Komisję Europejską gazociąg Nabucco ma ograniczyć uzależnienie europejskiego rynku od rosyjskiego gazu.

Według "FAZ" jest prawdopodobne, że z powodu zbyt wysokich kosztów projekt gazociągu Nabucco nie zostanie zrealizowany jak początkowo planowano. Rozpatrywane jest skromniejsze rozwiązanie w postaci gazociągu Nabucco-West, którym przesyłano by gaz od bułgarsko-tureckiej granicy do Austrii.

Poza RWE i MOL udziałowcami powołanej w 2004 r. spółki Nabucco Gas Pipeline Int. są firmy: austriacki OMV, rumuński Transgaz, Bułgarski Holding Energetyczny, turecki Botas. Każda z nich posiada po 16,67 proc. udziałów.

Budowa Nabucco ma rozpocząć w 2013 roku, a eksploatacja - od 2017 r. Konsorcjum Nabucco chce, by gazociągiem płynął surowiec ze złoża Shah Deniz II w Azerbejdżanie. Latem tego roku Azerbejdżan ma zdecydować, czy będzie dostarczać gaz do Nabucco, czy też do planowanych gazociągów TANAP do Turcji albo transadriatyckiego TAP do Włoch. Rozpatrywane jest również połączenie TANAP z Nabucco-West.

Niepowodzenie projektu Nabucco mogłoby doprowadzić do dalszego wzrostu uzależnienia krajów UE od gazu z Rosji - tym bardziej, że rosyjsko-niemieckie konsorcjum Nord Stream bada możliwość budowy kolejnych dwóch nitek gazociągu pod Morzem Bałtyckim. Szef konsorcjum Matthias Warnig powiedział "Spieglowi", że jeśli eksperci nie stwierdzą większych przeszkód, rozbudowa Gazociągu Północnego mogłaby rozpocząć się już w 2013 r. Zainteresowanie udziałem w inwestycji zasygnalizował m.in. brytyjski koncern BP.

"Dla rosyjskiego prezydenta Władimira Putina budowa drugiego Gazociągu Północnego byłaby tryumfem" - ocenił "Spiegel".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj