Podatek od transakcji finansowych pobudzi wzrost

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2012, 16:50
Euro, wykres, fot. filmfoto
Euro, wykres, fot. filmfoto /ShutterStock
Konsolidacja budżetowa w UE jest w zaawansowanym stadium. Stabilność gospodarcza zależy od tego, czy będziemy nadal realizować podejście dwutorowe łączące dyscyplinę budżetową ze środkami sprzyjającymi pobudzeniu wzrostu gospodarczego.

Podatek od transakcji finansowych musi być częścią debaty poświęconej źródłom wzrostu.

Podatek ten generuje nowe, istotne dochody pochodzące z sektora, który z łatwością może unieść ów ciężar. Wniosek Komisji doprowadziłby do uzyskania 57 mld euro rocznie. Pochodziłyby one z podatku wynoszącego 0,1 proc. w przypadku obligacji i akcji oraz 0,01 proc. w przypadku instrumentów pochodnych. Nie domagając się więcej od zwykłych obywateli, którzy w dużym stopniu nie są objęci podatkiem od transakcji finansowych, państwa członkowskie dysponowałyby dodatkowymi dochodami, co pozwoliłoby zwiększyć ich przestrzeń fiskalną i realizować ukierunkowane inwestycje. Jednocześnie podatek od transakcji finansowych mógłby wspomóc realizację ukierunkowanej na wzrost gospodarczy reformy podatkowej, którą muszą obecnie podjąć rządy krajowe. Podatek od transakcji finansowych służyłby obniżeniu innych podatków, które mogą zakłócać konkurencję, jak przede wszystkim opodatkowanie pracy. Mógłby przyczynić się do zwiększenia poziomu zatrudnienia oraz wzrostu łącznego popytu – dwóch podstawowych czynników wzrostu gospodarczego.

Po drugie, instytucje finansowe muszą przeorientować działalność i mieć swój udział w odbudowie zdrowej gospodarki.

Wreszcie pojawia się pytanie o zaufanie konsumentów, które jest kluczowym wskaźnikiem wzrostu. Nastroje konsumenckie opierają się między innymi na zaufaniu do polityki państwowej i ogólnym przekonaniu, że podejmowane są właściwe decyzje. Dlatego też sprawiedliwe opodatkowanie jest warunkiem wstępnym do budowy prężnej gospodarki. Dziś trudno jest twierdzić, że obciążenie podatkowe jest rozdzielone sprawiedliwie. Sektor finansowy jest niedociążony podatkami w wysokości prawie 20 mld euro, podczas gdy jego pracownicy nadal otrzymują duże premie. Tymczasem zwykli podatnicy są nadal obciążani ratowaniem tego sektora. Podatek od transakcji finansowych wyrówna ten brak równowagi.

W ciągu najbliższych tygodni i miesięcy państwa członkowskie będą poszukiwać nowych sposobów stymulowania wzrostu gospodarczego, które mogą iść w parze z konsolidacją budżetową. Postuluję, aby nie pominąć podatku od transakcji finansowych. Komisja zaproponowała wprowadzenie dobrze skonstruowanego i sprawiedliwego opodatkowania sektora finansowego, co przyniosłoby korzyści, jakie znacznie wykraczają poza zwykłe wpływy do budżetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj