Nowe indeksy rynku sztuki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2012, 16:57
Wykres 1. Wyniki indeksów kategorii kolekcjonerskich Mei Moses na tle indeksów S&P500 i Financial Times All Shares w 1 półroczu 2011. Źródło: artasanasset.com, 28.07.2011
Wykres 1. Wyniki indeksów kategorii kolekcjonerskich Mei Moses na tle indeksów S&P500 i Financial Times All Shares w 1 półroczu 2011. Źródło: artasanasset.com, 28.07.2011/Inne
Pojawiają się kolejne indeksy, za pomocą których inwestorzy i analitycy mogą monitorować wyniki rynku sztuki oraz porównywać dzieła sztuki z innymi formami lokaty kapitału (papierami wartościowymi, surowcami, nieruchomościami itd.).

To ważny element instytucjonalizacji rynku sztuki, który według opinii ekspertów, stanowi konieczny warunek jego dalszego rozwoju, szczególnie w Polsce. Oprócz placówek takich jak galerie i domy aukcyjne, nieodłącznym elementem są również indeksy rynku sztuki, fundusze inwestycyjne sztuki, a także analitycy i doradztwo inwestycyjne.

Pierwszym i najbardziej znanym indeksem rynku sztuki jest The Mei Moses Fine Art Index, stworzony przez dwóch profesorów amerykańskich, Jianpinga Mei i Michaela Mosesa. Indeks operuje stopą zwrotu osiągniętą przez dzieło sztuki, które dwukrotnie było przedmiotem transakcji na rynku. Takich powtórnych transakcji (tzw. repeat sales) Mei i Moses zgromadzili w swojej bazie ponad 27 tysięcy. W pierwszej połowie 2011 roku zbiór powiększył się o ponad 1600 rekordów. 

Wyniki z lat 2010-2011 pozwoliły indeksowi nieznacznie przewyższyć wynik indeksu S&P 500 Przewaga aktywów w postaci sztuki nad akcjami potwierdza wyniki badań przepro-wadzonych przez Mei i Mosesa na przestrzeni ostatnich pięciu i dziesięciu lat.

Stale powiększająca się baza repeat sales pozwoliła na stworzenie w lipcu 2011 roku dodatkowych indeksów, takich jak indeksy ośrodków handlu sztuki (osobne indeksy sztuki sprzedanej w Nowym Jorku, Londynie, a także w Europie) oraz indeksy sztuki według kategorii kolekcjonerskich (takich jak impresjoniści i sztuka nowoczesna, sztuka dawna
i XIX-wieczna, sztuka powojenna i współczesna). Szczególnie praktyczne dla inwestorów jest wprowadzenie indeksów kategorii kolekcjonerskich. Zwykle bowiem, inwestuje się w sztukę pewnego okresu (ostatnio najwięcej mówi się o inwestowaniu w sztukę współczesną), twórczość artystów pewnego kierunku w sztuce (np. impresjonistów), albo konkretnego artysty.

Poniższy wykres pokazuje, jak w pierwszym półroczu 2011 na tle najważniejszych indeksów prezentowały się dwie kategorie kolekcjonerskie, które przyniosły największy zwrot z inwestycji. 

Sztuka impresjonistyczna, jeden z najszerzej komentowanych segmentów rynku (m.in. za sprawą rekordów cenowych, które od kilku dekad są prezentowane przez media) ma wciąż poważny potencjał wzrostu cen. Podobnie artyści nowocześni, tacy jak np. Pablo Picasso, Mar Chagall i inni przedstawiciele sztuki 1 połowy XX wieku stanowią czołówkę najdroższych artystów świata. Mimo to, inwestycje z wysokim progiem wejścia w tą kategorię obiektów, okazują się bardzo opłacalne.

Sztuka chińska jako oddzielna kategoria wynika z boomu na sztukę chińską i ogromnego rozwoju rynku sztuki w Chinach w ostatnich kilku latach. Warto przypomnieć, że Chiny to od 2010 roku lider globalnego rynku sztuki (ponad 30% udział w rynku), z obrotami większymi niż Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Paradoksalnie, o sukcesie sztuki chińskiej nie przesądzają tylko silnie promowani artyści współcześni, ale również sztuka dawna (tradycyjna).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ART&Business
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj