Ministerstwa tną etaty na pół gwizdka

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 czerwca 2012, 08:00
Ministerstwa tną etaty na pół gwizdka
ShutterStock
Mimo zaleceń premiera, ministerstwom udało się zredukować zatrudnienie tylko o 5 proc., czyli o połowę mniej, niż zakładano. A koszty wynagrodzeń urzędników nawet rosną - stwierdza "Rzeczpospolita".

Z danych resortów wynika, że najmocniej przyłożyły się do tego ministerstwa: nauki (spadek o 25 proc.) i edukacji (22,6 proc.).

Resort gospodarki zatrudniający np. o 73 osoby więcej niż w 2008 r. tłumaczy to m.in. wchłonięciem pracowników Instytutu Paliw i Energii Odnawialnej oraz Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego w Konstancinie-Jeziornie. MSZ, gdzie zatrudnionych też nie ubywa, przejął z kolei pracowników likwidowanego Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Dodatkowo w resortach rosną koszty wynagrodzeń - w 3 lata skoczyły np. o blisko 8 mln zł w ministerstwach: zdrowia i nauki, o 14 mln zł - gospodarki, o 20 mln zł - rolnictwa. Rekordzistą jest MSZ, który podwoił koszty - z 82 mln zł w 2008 r. do blisko 164 mln w 2011 r.

Dalszą redukcję etatów zapowiedziały na ten rok tylko resorty: transportu, sprawiedliwości i SZ. Jak stwierdza "Rz", wagę odchudzania administracji w oczach samych urzędników najlepiej pokazuje to, że żadne z ministerstw nie potrafiło oszacować oszczędności, jakie przyniosła czy przyniesie redukcja etatów w najbliższych latach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: praca
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj