Musimy się spieszyć, bo dotacje pójdą z dymem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lipca 2012, 03:05
Ekologiczne wynalazki, fot. Gilles Lougassi
Ekologiczne wynalazki, fot. Gilles Lougassi /ShutterStock
Lawina odwołań, brak decyzji środowiskowej, a nawet unieważnienie przetargu. Z takimi problemami borykają się projekty spalarni warte miliardy złotych - alarmuje "Puls Biznesu"

Spieszyliśmy się, by zdążyć z inwestycjami na EURO 2012. Teraz Polska musi się pospieszyć z projektami spalarni.

Eksperci alarmują, że inwestycje nie idą zgodnie z planem, a przez to grozi nam utrata setek milionów zł unijnych dotacji. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) przyznaje, że opóźnienia w harmonogramach są, choć tylko w niektórych inwestycjach.

"Pomimo różnych niełatwych sytuacji na obecnym etapie nie można mówić o kłopotach z wykorzystaniem funduszy unijnych" - zapewnia Krzysztof Siwek, dyrektor w Departamencie Przygotowania Projektów Indywidualnych w MRR.

"Może jakimś cudem uda się zdążyć z jednym lub dwoma projektami" - mówi Janusz Mikuła, ekspert w dziedzinie ekologii i funduszy unijnych oraz były wiceminister rozwoju regionalnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj