Polacy gonią Europę w oszczędnościach, ale powoli

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2012, 14:40
Depozyty Polaków, źródło: DGP/ShutterStock
Depozyty Polaków, źródło: DGP/ShutterStock/Inne
Na lokatach, w obligacjach czy w funduszach Polacy trzymają coraz więcej oszczędności. Daleko nam jednak do Belgów czy Niemców.

Ze statystyk bankowców wynika, że Polacy pomału przekonują się do oszczędzania. O ile w 2002 roku na kontach i lokatach w bankach mieli niewiele ponad 200 mld zł, o tyle teraz mają już niemal 500 mld zł. A to tylko pieniądze, jakie trzymają w bankach. Prawie drugie tyle nasi rodacy zainwestowali w akcje czy obligacje.

Dzięki przeprowadzonej pod koniec ubiegłego wieku reformie emerytalnej również fundusze zajmujące się gromadzeniem pieniędzy na starość rosną w siłę. Na znaczeniu zyskały także fundusze inwestycyjne. Obecnie ulokowanych jest w nich niemal 7 proc. oszczędności, co umieszcza nas w środku europejskiej stawki.

Niestety pod względem ogólnej wartości oszczędności na tle innych krajów nie mamy się czym pochwalić. W przeliczeniu na euro depozyty polskich gospodarstw domowych to 106 mld. Niby dużo, ale wystarczy spojrzeć, ile pieniędzy ulokowali w ten sposób np. Niemcy czy Amerykanie, by okazało się, że nam do nich jeszcze bardzo daleko. Ci pierwsi na kontach i lokatach mają ponad 1,7 biliona euro. Ci drudzy aż 6,7 biliona.

>>> Czytaj też: Najlepsze konta osobiste: zobacz lipcowy ranking

Statystyka nie wygląda także dobrze, gdy oszczędności zostaną przeliczone na jednego mieszkańca. Polak przeciętnie ma w banku 2,9 tys. euro, a taki Belg aż 25,6 tys. euro. – To wydaje się naturalne, bo mieszkańcy zachodniej Europy oszczędności gromadzą od wielu lat. My dopiero od kilkunastu – mówi Piotr Grzybczak, dyrektor zarządzający banku BGŻ Optima.

Niestety, nawet narody, które swoje bogactwo zaczęły budować w tym samym okresie co my, wyprzedziły nas w tej konkurencji. Statystyczny Czech trzyma w banku 6,7 tys. euro.

Analitycy Optimy, którzy przygotowali raport na temat oszczędności Polaków, są jednak zdania, że w najbliższych latach nasze zasoby będą się zwiększać. Prognozują, że za cztery lata na kontach i lokatach będziemy mieć ponad 600 mld zł. Dzięki utrzymującemu się wzrostowi gospodarczemu na popularności powinny zyskiwać także fundusze inwestycyjne i giełda.

Niepokoi jednak, że Polacy preferują lokowanie środków na krótkie okresy. Aż 25 proc. klientów banków ma oszczędności na lokatach z miesięcznym terminem zapadalności. Niemal co trzeci z nich pieniądze deponuje na depozytach trzy- i sześciomiesięcznych. Natomiast na lokatach rocznych lub dłuższych jedynie 16 proc. Wciąż mało popularne są indywidualne konta emerytalne, z których w przyszłości ma być wypłacana dodatkowa emerytura. To z dużym prawdopodobieństwem będzie się jednak zmieniać. Między innymi dlatego, że banki zmuszane różnego rodzaju regulacjami do wydłużania przeciętnej długości depozytów będą zachęcać do najdłuższych lokat wysokimi odsetkami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj