Mech: W USA zawiodły dane, a w Europie Hiszpania

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lipca 2012, 14:39
Adrian Mech
Adrian Mech/Media
Wczorajsza publikacja wyników makroekonomicznych dla amerykańskiej gospodarki okazała się gorsza od oczekiwań analityków. Ponadto w strefie euro przypomniał o sobie panujący kryzys, w związku z czym na nowo odżyły obawy wśród inwestorów.

Jednym z bardziej negatywnych czynników w ostatnich dniach okazały się wczorajsze parametry w kalendarzu makroekonomicznym dla Stanów Zjednoczonych. Po zakończonym dwudniowym wystąpieniu przed Senatem B.Bernanke, przez rynek przeszła wstępnie fala rozczarowania, która finalnie została nieco przygaszona przez deklaracje złożone przez prezesa Fed. Niemniej, po wczorajszych wynikach z rynku pracy, gdzie wnioski o zasiłek dla bezrobotnych wyniosły w ostatnim tygodniu 386 tys., wobec konsensusu 365 tys. oraz sprzedaż domów na rynku wtórnym za czerwiec (odpowiednio 4.37 mln, prognoza 4.62 mln), na nowo odżyły nadzieje na przeprowadzenie programu QE3. Warto zwrócić uwagę, że równie kiepsko wypadły - Indeks Fed z Filadelfi oraz Indeks Conference Board, które obrazują kierunek, w jakim zmierzać będzie największa na świecie gospodarka. Bez wątpienia miało to wpływ na parę EURUSD, która skierowała się na południe(taki ruch jest traktowany jako wzrost awersji do ryzyka wśród inwestorów) i w piątek kwadrans przed godziną 12.00 oscyluje w obszarze wartości 1.2260 USD. Na koniec wczorajszej sesji ta para walutowa zanotowała poziom 1.2273 USD, a dzisiejsze minimum wynosi 1.2246 USD. Wybicie dolnego minimum dałoby szansę na osiągnięcie wczorajszego dołka 1.2228 USD.

W obecnym świetle informacji z szerokiego rynku na wartości traci również polski złoty, który nie odnotował w tym tygodniu żadnych istotnych pozycji w kalendarzu makroekonomicznym. Dopiero dzisiaj o godzinie 14.00 poznamy wskaźnik inflacji bazowej za czerwiec, gdzie prognozuje się odczyt na poziomie 2.4 proc. r/r, poprzednio odnotowano 2.3 proc. r/r. Przed południem jednak, rodzima waluta traci na wartości w stosunku do euro. Para EURPLN o godzinie 11.50 porusza się w rejonie wartości 4.1630 PLN. Dzisiejszą sesję otworzyła notując 4.1438 PLN, tak więc widoczne jest osłabienie krajowej waluty. Dzisiejsze maksimum wynosi 4.1641 PLN i jego wybicie oraz dalszy ruch na północ dawałby szansę na przetestowanie tygodniowego szczytu 4.1978 PLN (tuż poniżej psychologicznej wartości 4.20 PLN) z poniedziałku. Powyższy scenariusz wspierać mogą wiadomości ze strefy euro, a dokładniej z Madrytu, gdzie popyt na dłużne papiery rozczarował i tym samym wywindował rentowności 10 – letnich obligacji w rejon poziomu 7 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj