Jezioro Chaohu w Chinach: kapitalizm bezlitosny dla przyrody

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 sierpnia 2012, 04:12
Jezioro Chaohu w Chinach: kapitalizm bezlitosny dla przyrody
Reuters/Forum/DGP
Kiedyś jedno z najpiękniejszych, dziś jedno z najbardziej zanieczyszczonych. Jezioro Chaohu w chińskiej prowincji Anhui dogorywa, a winny temu jest człowiek.

Wyrok zapadł dwie dekady temu, gdy Państwo Środka pogodziło się z kapitalizmem: jezioro będące rezerwuarem pitnej wody dla 5 mln okolicznych mieszkańców zaczęło pracować na potrzeby szybko rozrastającego się przemysłu. Fabryki wypompowywały wodę, w zamian zrzucały do niego ścieki. Dziś w pozostałościach Chaohu lepiej się nie kąpać (o piciu wody nie ma mowy), na dodatek każdego lata tafla jeziora pokrywa się grubą warstwą alg. Błyskawicznemu namnażaniu glonów sprzyjają związki azotu, które znajdują w ściekach.

Chińskie władze próbują jeszcze uratować Chaohu przed całkowitą biologiczną śmiercią. Ostatnim pomysłem jest zainstalowanie systemu pomp, które mają odessać algi – szacuje się, że jest ich kilkaset tysięcy ton – i umożliwić oczyszczenie jeziora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: ekologia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj