Szturm na politechniki. Młodzi idą tam, gdzie jest praca

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 września 2012, 08:00
Nauczyciel, szkoła, studia
Nauczyciel, szkoła, studia/ShutterStock
Młodzi poszli po rozum do głowy. Omijają kierunki humanistyczne, wybierają ścisłe. Idą tam, gdzie praca - stwierdza "Rzeczpospolita".

Od dawna nie było podobnego zainteresowania studiami technicznymi. Mimo niżu demograficznego, politechniki notują wzrost kandydatów. W porównaniu z 2007 r. zainteresowanie niektórymi kierunkami wzrosło nawet kilkukrotnie.

Jak wynika z sondy "Rz", najpopularniejsze z nich to geodezja i kartografia, budownictwo oraz logistyka. Dorównują takim hitom jak prawo, medycyna czy psychologia.

"Kampania edukacyjna odwołująca się do jakości studiów oraz perspektyw znalezienia pracy zaczęła przynosić rezultaty" - ocenia Monika Zakrzewska z PKPP Lewiatan.

Według resortu nauki większa popularność wydziałów technicznych to efekt programu kierunków zamawianych, który daje uczelniom dodatkowe środki na zatrudnienie lepszej kadry, uatrakcyjnienie zajęć oraz stypendia motywacyjne. A ile w tym po prostu zdroworozsądkowego, rynkowego podejścia studentów - tego jeszcze nikt nie policzył - stwierdza "Rz".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj