Wczoraj w Paryżu odbyło się spotkanie wierzycieli i posiadaczy obligacji Belvedere w sprawie wypracowania porozumienia spłaty zobowiązań spółki.

Willis jest akcjonariuszem Belvedere od 2009 roku - dostał wtedy 3,3 proc. akcji spółki w zamian za udział w reklamach Sobieskiego i promowanie tej marki na świecie. Obecnie wycena pakietu należących do niego akcji spadła poniżej określonego w umowie poziomu i wynosi tylko 2,59 pro.

W ramach rekompensaty znanemu aktorowi zaproponowano 20 mln euro. Willis ma do wyboru: albo teraz dostanie jedną trzecią tej kwoty 20, albo całość, tyle że w rozłożonych na 7 lat ratach.

Belvedere już od 2008 roku poprosiła o sądową ochronę przed wierzycielami, którzy chcieli upadłości jej spółek w Polsce. W 2009 roku francuski sąd zgodził się na plan naprawczy zaproponowany przez Belvedere, który zapewnia spłatę jej wierzycieli.

I to właśnie spłata wierzycieli spółki zagraża finansom popularnego aktora - pisze Gazeta.pl. Belvedere zakłada bowiem spłatę swoich długów na dwa sposoby. Jeden z nich to pozyskanie pieniędzy z emisji nowych akcji. Jednak w momencie emisji akcji następuje tzw. rozwodnienie kapitału, w wyniku którego udziały dotychczasowych akcjonariuszy w wartości całej spółki spadają, a wraz z nimi prawo do udziału w zyskach.