Wideo w internecie obejrzymy chętnie, ale najlepiej za darmo

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 września 2012, 13:00
Kochamy filmy i seriale w internecie, ale za darmo
Kochamy filmy i seriale w internecie, ale za darmo/DGP
Zaledwie jeden na dwudziestu internautów jest skłonny zapłacić za obejrzenie filmu czy programu tv w sieci.

Wielkość oferty, jej atrakcyjność, niezawodność działania i przejrzystość serwisu – internauci przepytani przez GfK Polonia właśnie pod tymi względami oceniali serwisy VoD, czyli oferujące filmy, seriale i inne programy telewizyjne w sieci. I nie byłoby w tym badaniu nic zakasującego, gdyby nie fakt, że niespodziewanie najlepsze oceny zdobył szerzej nieznany serwis Iitv.info. Mało tego, że nieznany, to oferujący kinowe hity i najnowsze seriale bez posiadania praw dystrybucyjnych. Czyli po prostu łamiący prawo.

Takich serwisów jest w polskiej sieci zatrzęsienie i, jak się okazuje, są naprawdę poważną konkurencją dla legalnych serwisów VoD. Na tyle poważną, że internauta jest już po prostu przyzwyczajony do tego, że może za darmo obejrzeć filmy czy seriale. Z badania „Siła uVODzenia” zrealizowanego dla domu mediowego Atmedia wynika, że choć już 46 proc. polskich internautów – czyli o jedną trzecią więcej niż przed rokiem – ogląda w sieci filmy i seriale na życzenie, to zaledwie co dziesiąty z nich korzysta z treści płatnych, a ponad trzy czwarte woli obejrzeć długi blok reklamowy, niż wnieść opłatę. Natomiast ci, którzy deklarują, że są gotowi zapłacić, nie zamierzają na to przeznaczać dużych pieniędzy. Deklarują średnio 24 złote.

– Gotowość płacenia jest większa tylko w przypadku dłuższych form, czyli filmów, i to najlepiej jak najnowszych – podkreśla Bartek Osiński z GfK Polonia. – Chętnych do płacenia za seriale czy programy telewizyjne jest już naprawdę znikomy procent – dodaje. I dlatego serwisy VoD coraz mocniej skupiają się na podbijaniu rynku reklamowego.

Na taki właśnie zarobek stawia też kolejny serwis, który ma wystartować w połowie października. Vodeon. pl, którego twarzą jest recenzent filmowy Tomasz Raczek, zapewnia jednak, że nie będzie przesadzał z liczbą reklam, tak by nie odstraszyć internautów. – Bloki będą miały góra dziesięć reklam, ale w zamian widz będzie miał dostęp do naprawdę ciekawej oferty filmowej. Ciekawej, bo do tematu VoD podeszliśmy zupełnie inaczej niż działające już serwisy, i będziemy pokazywali to, czego internauci naprawdę poszukują, o czym rozmawiają na forach i w serwisach społecznościowych, a czego nie mogą obejrzeć ani w tradycyjnej telewizji, ani w internecie – zapewnia Maciej Obuchowicz z Vodeon. pl. Zobaczymy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj