Gaz łupkowy: obalamy mity i nieprawdziwe informacje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 października 2012, 16:26
  WIERTNIA GAZU ŁUPKOWEGO SZYMKOWO - 1 W WOJEWÓDZTWIE KUJAWSKO - POMORSKIM ODWIERT PROWADZI TU FIRMA TALISMAN ENERGY ORAZ SAN LEON WIEŻA WIERTNICA ZOSTAŁA TU PRZETRANSPORTOWANA Z OKOLIC BRANIEWA.
WIERTNIA GAZU ŁUPKOWEGO SZYMKOWO - 1 W WOJEWÓDZTWIE KUJAWSKO - POMORSKIM ODWIERT PROWADZI TU FIRMA TALISMAN ENERGY ORAZ SAN LEON WIEŻA WIERTNICA ZOSTAŁA TU PRZETRANSPORTOWANA Z OKOLIC BRANIEWA./Newspix
Od samego początku poszukiwaniom i eksploatacji gazu z łupków towarzyszy wiele powielanych mitów i nieprawdziwych informacji.

Ich celem jest wywołanie strachu i sprzeciwu, głównie lokalnych społeczności, na terenie których prowadzone są lub planowane prace poszukiwawcze. Dotyczą one problemów, które naturalnie wzbudzają największe zainteresowanie, czyli: niebezpieczeństwa zanieczyszczenia wody, nadmiernego jej zużycia, uciążliwości prac oraz dewastacji krajobrazu. Czy tak jest naprawdę?

Mit. Wstrząsy sejsmiczne

W przeszłości do badań sejsmicznych wykorzystywano materiały wybuchowe. Obecnie prowadzi się je przy użyciu specjalnego sprzętu umieszczonego na samochodach ciężarowych. Jego zadaniem jest wzbudzenie drgań, które zostaną przechwycone i zarejestrowane przez rozmieszczone geofony. Drgania te są praktycznie nieodczuwalne. Badania Instytutu geofizyki PAN wskazują, że drgania wywołane na potrzeby prac geofizycznych są mniejsze niż zarejestrowane w Polsce skutki trzęsienia ziemi w Japonii w 2011 roku i drgań wywoływanych uderzeniem pioruna podczas burzy.

Mit. Szczelinowanie hydrauliczne

Gaz z łupków uwięziony jest w bardzo drobnych szczelinach skał łupkowych, uformowanych ponad 400 mln lat temu i zalegających w Polsce na głębokości 2400-3500 m pod ziemią. Żeby go uwolnić należy zrobić w nim szczeliny. Stąd bierze się nazwa tego procesu technologicznego – szczelinowanie. W tym celu do przygotowanego, tzn. wywierconego, orurowanego i zabezpieczonego otworu wtłaczany jest płyn do szczelinowania. Podstawowym składnikiem płynu do szczelinowania jest woda, która stanowi ok. 95 proc. mieszanki. Pozostałe jej elementy to piasek (4,5 proc. ) i związki chemiczne (0,5 proc.), służące głównie do zmniejszania tarcia, zapobiegania korozji oraz usuwania bakterii. Używa się ich w niskich stężeniach, bezpiecznych dla ludzi i środowiska.

Każda z tych substancji od lat stosowana jest w gospodarstwach domowych, budownictwie, przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym i spożywczym. Wykorzystuje się je m.in. do dezynfekcji, koloryzacji włosów, produkcji środków piorących, mydła, kosmetyków, pasty do zębów, lodów, leków. Mamy zatem z nimi do czynienia każdego dnia we własnych domach.

Lista dozwolonych substancji jest długa, bo zawiera wiele możliwych związków chemicznych, stosowanych w różnych kombinacjach. W praktyce ogranicza się do kilku, najwyżej kilkunastu środków.

W Polsce zabiegi szczelinowania, oparte na podobnych zasadach, wykorzystywane są w eksploatacji złóż ropy i gazu konwencjonalnego w skałach piaskowcowych już od blisko 30 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj