Po fuzjach banki będą bardziej skoncentrowane

Spadkowy trend koncentracji w Polsce zatrzymany
Spadkowy trend koncentracji w Polsce zatrzymany/DGP
Polski rynek bankowości przechodzi małą rewolucję. To może oznaczać mniejszą chęć do konkurowania o klientów.

Po fuzji należącego do hiszpańskiego Santandera Banku Zachodniego WBK i Kredyt Banku udział pięciu największych banków w aktywach sektora wyniesie 45,2 proc. – można szacować na podstawie danych na koniec września. Udział piątki liderów będzie największy od 2007 r. Jeszcze wyraźniej – o ok. 3 pkt proc. – zwiększy się udział dziesięciu największych instytucji finansowych. Będzie do nich należało ponad 65 proc. rynku. To konsekwencja połączenia BZ WBK z Kredyt Bankiem oraz Raiffeisen Bank Polska z Polbankiem.

Poprzednio z gorącą dyskusją na temat koncentracji i konkurencji w sektorze bankowym mieliśmy do czynienia pięć lat temu – przy okazji przejęcia Banku BPH przez Bank Pekao. Wówczas znaleziono kompromisowe rozwiązanie – BPH został podzielony, większą część przyłączono do Pekao, a nabywcą „mini-BPH” została amerykańska grupa General Electric (pozostaje inwestorem do dziś).

Teraz specjaliści podkreślają, że polski sektor bankowy należy do niezbyt skoncentrowanych. „Wskaźnik udziału pięciu największych banków w aktywach sektora bankowego jest jednym z najniższych w regionie i całej Unii Europejskiej” – napisał w opublikowanym niedawno raporcie o rozwoju sektora finansowego Narodowy Bank Polski. Zaznaczył, że już w ubiegłym roku czołowa piątka minimalnie zwiększyła udział w rynku. W bieżącym roku to się pogłębi: tylko połączenie BZ WBK z Kredyt Bankiem wystarczy, by oddać niemal piątą część spadku udziału pięciu największych banków, jaki miał u nas miejsce w latach 2001–2011.

– Trudno przewidywać, jak będzie wyglądała konkurencja między największymi bankami, ale Santander prawdopodobnie będzie chciał jeszcze zwiększyć udziały rynkowe, co powinno być korzystne dla klientów – ocenia Artur Szeski, analityk agencji ratingowej Fitch. Dodaje, że na konsolidacji wśród największych wygrać mogą klienci banków średniej wielkości, których pozycja w porównaniu z największą trójką (PKO BP, Pekao, BZ WBK) osłabnie. Żeby wyróżnić się na rynku, będą musiały zaoferować wyższe oprocentowanie depozytów albo korzystniejsze warunki kredytów. Tak zrobił niedawno niewielki Polski Bank Przedsiębiorczości – przebił konkurentów oprocentowaniem lokat i w kilka tygodni zebrał 130 mln zł.

Dominacja największych banków będzie szczególnie widoczna na depozytach. Pierwsza piątka będzie dysponować 57-proc. udziałem w rynku. Udział czołowej dziesiątki przekracza 82 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPo fuzjach banki będą bardziej skoncentrowane »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj