Barack Obama agituje za swym planem redukcji deficytu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 grudnia 2012, 21:37
Kontynuując kampanię na rzecz swojego planu redukcji deficytu budżetowego i uniknięcia "klifu fiskalnego", prezydent Barack Obama przemawiał w poniedziałek po południu w fabryce części samochodowych firmy Daimler Diesel Corp. w Detroit w stanie Michigan.

"Zależy mi na obniżeniu deficytu, ale trzeba to zrobić w zrównoważony sposób. (...) Ludzie pracują najlepiej, kiedy każdy ma równe szanse awansu" - powiedział Obama.

Nawiązywał w ten sposób do swej propozycji podwyżki podatków od najzamożniejszych obywateli, o dochodach powyżej 250 tys. dolarów rocznie. Prezydent argumentuje, że powinni oni ponieść większy ciężar zmniejszania deficytu, i podkreśla, że rosnące nierówności hamują pionową mobilność społeczną w USA.

Plan redukcji deficytu forsowany przez Biały Dom i Demokratów w Kongresie przewiduje podwyżkę wszystkich podatków o 1,6 biliona dolarów w ciągu 10 lat. Plan Republikanów zakłada podwyżkę dwa razy mniejszą. GOP domaga się też głębszych cięć wydatków rządowych, niż Demokraci i prezydent.

W niedzielę, po raz pierwszy od 16 listopada, Obama spotkał się z głównym republikańskim negocjatorem w sprawie deficytu i klifu fiskalnego, przewodniczącym Izby Reprezentantów Johnem Boehnerem. Po spotkaniu obie strony ogłosiły osobne oświadczenia, z których wynikało, że rozbieżności stanowisk pozostały.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj