W strzelaninie w Connecticut zginęło 20 dzieci i 6 dorosłych - podała oficjalnie policja stanowa. Domniemanym sprawcą piątkowej masakry w szkole w Connecticut jest 24-letni Ryan Lanza.

Policja stanu Connecticut poinformowała, że w szkole podstawowej w Newtown zabitych zostało 20 dzieci i sześcioro dorosłych (oprócz sprawcy masakry). Osiemnaścioro dzieci zginęło na miejscu, a dwoje zmarło w szpitalu.

Domniemanym sprawcą piątkowej masakry w szkole w Connecticut jest 24-letni Ryan Lanza - podała w piątek agencja AFP, powołując się na amerykańskie media. Wg tego źródła napastnik - syn jednej z nauczycielek, którą zastrzelił - wcześniej w domu zabił też ojca.

"Napastnik, zapewne w wieku dwudziestu kilku lat, wszedł do klasy, w której uczyła jego matka, zastrzelił najpierw ją, a potem 18 dzieci w tej klasie. Potem zabił też siedmioro innych dorosłych" - relacjonuje "New York Times", powołując się na anonimowego przedstawiciela organów ochrony porządku.

Jeden z braci sprawcy piątkowej masakry w szkole w Newtown w stanie Connecticut został znaleziony martwy w stanie New Jersey - poinformowała telewizja CNN. Wcześniej Associated Press powołując się na anonimowego przedstawiciela organów ochrony porządku informowała, że młodszy brat napastnika jest przesłuchiwany jako drugi sprawca.

Według tego źródła sprawca masakry, 24-letni Ryan Lanza, zginął od rany postrzałowej, którą sam sobie zadał.

Flagi do połowy masztu

W związku z piątkową masakrą w szkole w Newtown w stanie Connecticut wyraźnie wstrząśnięty prezydent Barack Obama podkreślał, że Ameryka przeżyła już za dużo takich tragedii, i apelował o podjęcie konkretnych działań. "Mamy złamane serca" - powiedział prezydent i wezwał Amerykanów do odłożenia na bok polityki i podjęcia konkretnych działań, by zapobiec tragediom. "Przeżyliśmy za dużo takich tragedii" - podkreślił.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Obama zwracał uwagę, że większość ofiar to dzieci w wieku od pięciu do 10 lat, które miały całe życie przed sobą, i podkreślił, że nie ma teraz w Ameryce rodzica, który nie odczuwałby takiego samego przemożnego żalu z powodu tego, co się wydarzyło.

Prezydent zarządził opuszczenie flag na gmachach publicznych do połowy masztu. Flagi pozostaną opuszczone do wtorku. Obama zapewnił, że gubernator Connecticut będzie miał do dyspozycji wszelkie potrzebne środki, by zająć się sytuacją.