Portugalczycy znów demonstrują przeciwko oszczędnościom budżetowym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 grudnia 2012, 20:49
Przed pałacem prezydenckim Belem w Lizbonie związkowcy demonstrowali w sobotę przeciwko "budżetowi skrajnych cięć, narzuconych Portugalii przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy", jak określili cel protestu jego organizatorzy.

Sekretarz generalny Powszechnej Konfederacji Pracujących Portugalii (CGTP) Armenio Carlos przemawiając do kilkunastu tysięcy związkowców uczestniczących w demonstracji nazwał budżet państwa na rok 2013 "zwykłą kradzieżą" i wezwał prezydenta Portugalii, konserwatystę Anibala Cavaco Silvę, aby go nie ogłaszał.

Ulotki rozdawane wśród uczestników demonstracji, zatytułowane "W obronie socjalnych funkcji państwa", zawierały protest przeciwko obcięciu przez prawicowy rząd pod naciskiem UE i MFW 4 miliardów euro w wydatkach Portugalii na ochronę zdrowia, oświatę i ubezpieczenia społeczne.

Rząd uzasadnia te cięcia koniecznością zredukowania przyszłorocznego deficytu publicznego do 4,5 proc. PKB.

Bezrobocie w Portugalii osiągnęło w tym roku rekordową wysokość 16 proc., a bezrobocie wśród młodych Portugalczyków - 39 proc.

Cytowany przez agencje AFP uczestnik wiecu, 23-letni student Diogo Jesus mówi: "Młody człowiek w Portugalii nie ma szans ułożyć sobie życia bez pomocy rodziny. Kończę studia i jedyna rzecz, jaką może mi zaproponować rząd, to emigracja".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj