Rząd chce łączyć, gminy dzielić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 stycznia 2013, 10:23
Polska - mapa Fot. Shutterstock
Polska - mapa Fot. Shutterstock/ShutterStock
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji namawia małe jednostki samorządu terytorialnego do łączenia się w większe. Ale ciągle przybywa miejsc, gdzie podmioty dążą do secesji i dalszego rozdrabniania samorządów.

Najpóźniej do piątku do konsultacji trafi projekt założeń ustawy opracowanej przez MAiC, który m.in. wprowadza większą elastyczność organizacyjną samorządów oraz zachęca je do łączenia się w większe jednostki.

Rząd zwiększa w nim zachęty finansowe dla biedniejszych samorządów, które mają ochotę się połączyć w jeden organizm. Już obecnie te, które się na to zdecydują, mogą skorzystać z wpływów z podatku PIT podwyższonych o 5 proc. przez kolejnych pięć lat po połączeniu. Przykładowo, gdyby miasto Zielona Góra połączyła się z gminą (o co zabiega prezydent miasta), to nowo powstała jednostka zyskałaby nawet 100 mln zł w ciągu pięciu lat.

Nowa ustawa ma zdynamizować ten proces. W Polsce jest ponad 600 gmin poniżej 5 tys. mieszkańców, które – jak sugeruje MAiC – nie zawsze radzą sobie z realizacją nałożonych na nie zadań. Te argumenty najwyraźniej nie przekonują włodarzy i mieszkańców wielu miejscowości w Polsce, które na różne sposoby próbują odłączyć się od gmin, by następnie stworzyć własną lub przyłączyć się do innej. Zmian takich dokonać może Rada Ministrów na wniosek zainteresowanej rady gminy (która skonsultuje się z mieszkańcami w tej sprawie). Możliwe jest też przeprowadzenie referendum lokalnego.

Na utworzeniu własnej, zaledwie 4-tysięcznej gminy zależy np. mieszkańcom Jankowic, obecnie jednemu z trzech sołectw gminy Świerklany (woj. śląskie). Dziś odbędzie się nadzwyczajna sesja rady gminy w tej sprawie. Wcześniej zorganizowano referendum, ale frekwencja była za mała. W Jankowicach do urn poszło 70 proc. mieszkańców, w Świerklanach – zaledwie 3 proc.

– Z wójtem nie idzie się dogadać o finanse – argumentuje sołtys Jankowic Jerzy Rugor. Twierdzi, że mieszkańcom nie podobają się dysproporcje w wydatkach na inwestycje. – W 2012 r. na Świerklany wójt wydał 7,5 mln zł, a na Jankowice 2,7 mln. W tym roku ma być 11 mln dla Świerklan i 2,3 mln dla Jankowic – wylicza sołtys. Twierdzi, że Jankowice wyjdą na swoje, odłączając się od gminy. – Mamy u siebie dwie kopalnie. W 2011 r. wpływy z podatku kopalnianego wyniosły 2,1 mln zł, a w Świerklanach tylko 800 tys. zł – mówi Jerzy Rugor.

Podobnych przypadków w całym kraju jest co najmniej kilkadziesiąt. Zwolennicy secesji z sołectwa Szczawa wywalczyli w wojewódzkim sądzie administracyjnym możliwość zorganizowania referendum w sprawie rozwodu z gminą Kamienica (woj. małopolskie). Do tej pory pomysł torpedowany był przez gminnych radnych. W ostatnią niedzielę referendum przeprowadzono w Księżpolu (woj. lubelskie) od którego chce się odłączyć sołectwo. Od lat do odłączenia się od Władysławowa dąży Jastrzębia Góra.

Rządowy pomysł łatwiejszego łączenia gmin popierają włodarze dużych miast. Zależy im, by mieszkańcy tzw. gmin obwarzankowych, dojeżdżający do miasta do pracy, też zrzucali się np. na transport miejski, zamiast odprowadzać podatki gdzie indziej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj