Jak sprawdził DGP, do kuratoriów wpływają pierwsze wykazy. Samorządy najczęściej postulują zamykanie wyludnionych podstawówek. Na przykład do kuratorium w Poznaniu trafiły uchwały o zamiarze zamknięcia 11 placówek. Aż 7 to szkoły podstawowe. W województwie rzeszowskim, jak na razie, wszystkie wytypowane do kasacji placówki to szkoły dla najmłodszych. Do mazowieckiego kuratorium tylko w pierwszym tygodniu stycznia samorządy przekazały wykaz 21 placówek do likwidacji, 11 z nich to również podstawówki.
Z mapy znikną też szkoły w województwach pomorskim (na razie wytypowano tam 17 placówek), opolskim (23 szkoły) oraz warmińsko-mazurskim (21 placówek) i dolnośląskim (48).
Kasowanie placówek oświatowych to niełatwa decyzja, do której samorządy zmuszają trudna sytuacja finansowa, spadająca liczba dzieci, a także skostniałe przepisy Karty nauczyciela. Z najnowszych danych MEN wynika, że tylko w 2012 r. zlikwidowano 349 szkół. To o 49 więcej niż rok wcześniej. Eksperci nie mają wątpliwości – trend taki będzie utrzymywać się również w kolejnych latach.
O pracę obawiają się w związku z tym nauczyciele.
– W tym roku około 15 tys. nauczycieli straci posady, a nie, jak szacuje resort, tylko 5 tys. – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Dziennikarz z wykształcenia prawnik, ukończył też studia podyplomowe na Uniwersytecie Warszawskim z zakresu Prawa Europejskiego. Zanim trafił do redakcji kilka lat pracował w administracji rządowej w tym Rządowym Centrum Legislacji i Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 2003 r. jest członkiem Polskiego Towarzystwa Legislacji. W redakcji pisze o problemach dotyczących żołnierzy zawodowych i rezerwistów. Na bieżąco monitoruje również kwestie związane z zatrudnieniem i wynagrodzeniem nauczycieli. Porusza też problemy samorządów dotyczące stosowania przepisów oświatowych. W zakresie swoich obowiązków ma również zatrudnienie i płace w całej administracji publicznej.
