Ukraiński gaz łupkowy kontra ekolodzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 stycznia 2013, 15:01
Wczoraj w Davos podpisano umowę między holenderską firmą Shell a ukraińską Nadra Juzowska o rozpoczęciu prac w obwodach charkowskim i donieckim.

Ukrainę może czekać fala protestów ekologicznych związanych z rozpoczęciem wydobycia gazu łupkowego.

Według ocen ekspertów, roczne wydobycie może się wahać od 7 do 20 miliardów metrów sześciennych gazu. Już teraz jednak rozlegają się głosy sprzeciwu, przede wszystkim ze strony nacjonalistycznej Swobody. Jej przedstawiciele często mówią o zagrożeniach ekologicznych. Według politologa Wołodymyra Fesenki, rodzi to podejrzenia o wpływy rosyjskie. Nie wykluczone jednak, że w ten sposób Swoboda zdobywa kapitał polityczny.

Komentatorzy zwracają uwagę, że inna firma, amerykański Chevron, ma wydobywać gaz łupkowy w obwodach lwowskim i iwano-frankowskim. Wcześniej muszą się na to zgodzić rady obwodowe, a te są kontrolowane przez Swobodę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj