Mobius: Wzrost PKB rynków wschodzących przyspieszy w kolejnych latach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 stycznia 2013, 12:51
Przewidywania na temat wzrostu na rynkach wschodzących są znacznie wyższe niż prognozy dla rynków rozwiniętych, uważa dr Mark Mobius.

Długoterminowe prognozy stopy wzrostu dla rynków wschodzących i nowych rynków wschodzących są znacznie wyższe niż te osiągane przez rynki rozwinięte, a spora część z nich posiada również solidniejsze fundamenty do dalszego wzrostu i swobodę do prowadzenia stymulacyjnej polityki budżetowej i pieniężnej, uważa prezes Templeton Emerging Markets Group dr Mark Mobius. 

"Choć słaba dynamika rynków rozwiniętych może odbić się także na rynkach wschodzących, w szczególności poprzez osłabienie globalnej wymiany handlowej, kraje rozwijające się mogą zniwelować ten wpływ wyższymi wydatkami na inwestycje i większym popytem krajowym" - stwierdza Mobius w komentarzu.

BRIC

Templeton Emerging Markets Group prognozuje przyspieszenie wzrostu gospodarczego w Chinach w porównaniu do 2012 r. na skutek deklarowanej przez nowe władze polityki zmniejszenia zależności gospodarki od eksportu i inwestycji, przy jednoczesnym zwiększeniu wpływu popytu krajowego na PKB. Chiny skoncentrują się także na nowych technologiach i intensywnej eksploatacji siły roboczej

Do innych rynków wschodzących o dużych perspektywach wzrostu należą Indie (dzięki reformom ograniczającym obciążenia administracyjne), Brazylia (dzięki polityce prokonsumenckiej) i Rosja (plany eksploatacji złóż nastawione na rynek chiński). Do krajów tych dołączają także państwa Afryki Subsaharyjskiej, które wdrażają kolejne reformy ekonomiczne i liberalizują swoje rynki. 

"Konsumenci z wielu rynków wschodzących stają się coraz zamożniejsi, a polityka makroekonomiczna tych krajów coraz śmielej zmierza w kierunku modelu opartego w większym stopniu na popycie krajowym niż na eksporcie. Spodziewamy się jednocześnie niezmiennie dużego popytu na 'twarde' i 'miękkie' surowce, stymulowanego postępującym uprzemysłowieniem wielu rynków wschodzących, wzrostem zamożności ich obywateli oraz rosnącymi wydatkami na infrastrukturę, które to trendy powinny zmieniać stosunek pomiędzy podażą a popytem na korzyść producentów" - podsumowano w komentarzu.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj