Włoski minister zdrowia jedzie do porodu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 stycznia 2013, 01:40
Chcąc przekonać się, jak wygląda 40-kilometrowy dojazd do najbliższej izby porodowej, włoski minister zdrowia Renato Balduzzi pokonał tę trasę karetką pogotowia.

Inicjatywa spotkała się z uznaniem ciężarnych kobiet, ale również krytyką ze strony polityków, ponieważ minister kandyduje w lutowych wyborach do parlamentu.

Na wiec wyborczy do miasteczka Domodossola w Piemoncie minister zdrowia przyjechał karetką pogotowia. Grupa kobiet protestujących przeciwko zamknięciu tamtejszej izby porodowej zaproponowała mu, by w drodze powrotnej przejechał przez miasto Verbania, dokąd niebawem trzeba będzie jeździć, by urodzić dziecko. Szef resortu zdrowia nie dał się prosić i pojechał tam, aby przekonać się, jak rodzące kobiety będą się czuć w takiej podróży.

Przedtem obiecał, że wróci do Domodossoli piętnastego lutego, by podzielić się swymi wrażeniami i raz jeszcze rozważyć sprawę zamknięcia tamtejszej izby porodowej. Wiadomo, że decyzję o tym podjął minister zdrowia Renato Balduzzi. Tymczasem kandydat Renato Balduzzi gotów jest ją przedyskutować, a może nawet zmienić. Oto dobrodziejstwa wyborów- mówią złośliwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: zdrowie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj