Ukraiński Naftohaz może wejść na wojenną ścieżkę z Gazpromem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 lutego 2013, 15:36
 Według tygodnika „Dzerkało Tyżnia”, Ukraińcy mogą wystawić Rosjanom rachunek za zbyt mały tranzyt paliwa.

Miałaby to być odpowiedź na rachunek, który wystawił Naftohazowi Gazprom. Rosyjska firma zażądała 7 miliardów dolarów odszkodowania za pobranie mniejszej ilosci gazu niz zapisano w kontraktach.

Ekspert do spraw energetyki Mychajło Honczar i prawnik Maksym Alinow piszą w „Dzerkale Tyżnia”, że w ciągu 30 dni powinny zostać przeprowadzone rozmowy dwóch stron. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia, Gazprom może zwrócić się do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. Wtedy właśnie Naftohaz może wystąpić z innym pozwem i zażądać kompensacji za mniejszy niż przewidziano w kontrakcie tranzyt gazu.

Oficjalnie ukraińskie władze twierdzą, że nie mają żadnych zobowiązań wobec Gazpromu i regularnie płaciły za dostarczany gaz. Naftohaz zapowiedział już, że jest gotowy rozwiązać spór z Gazpromem na podstawie istniejących kontraktów. Specjaliści zaznaczają, że obydwie strony inaczej odczytują te same dokumenty. Naftohaz twierdzi, że uprzedzał stronę rosyjską o tym, że będzie pobierał mniej paliwa. Gazprom przekonuje, że nieoficjalne ostrzeżenia nie wystarczą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj