Korea Południowa: gospodarka oparta na wiedzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 lutego 2013, 08:50
Równowartość blisko 18 mld dolarów wydają rodzice w Korei Południowej na korepetycje dla swoich dzieci.

Ogromne wydatki na pozaszkolną edukację to wynik wielkiej presji społecznej dotyczącej zagwarantowania potomkom jak najlepszego wykształcenia. Jedynie dobry wynik maturalny umożliwia dostanie się na najlepszy uniwersytet, a ciągły wyścig uczniów o coraz lepszy wynik powoduje stałe podnoszenie poprzeczki gwarantującej wejście na wymarzoną uczelnię.

Dane za 2012 rok opublikowało południowokoreańskie ministerstwo edukacji, nauki i technologii. Zeszłoroczna suma nie jest rekordowa, bo z powodu spowolnienia gospodarczego wydatki na korepetycje spadły o ponad 5 procent. 

>>> Polecamy: Korea Południowa radzi młodym: nie idźcie na studia, idźcie do pracy

Rodzice wydają na pomoc dzieciom w matematyce czy języku angielskim średnio 2,6 tys. dolarów na ucznia rocznie. Pozaszkolna edukacja dotyczy około 70 procent uczęszczających do szkół niższego szczebla.

Uczniowie z Korei Południowej co roku znajdują się w światowej czołówce najlepiej zdających testy badające poziom szkolnictwa a tamtejsze ministerstwo edukacji realizuje wieloletni program rozwoju kraju przez edukację i naukę. 

>>> Czytaj też: Korea Południowa - kraj który zbudował potęgę na kryzysie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj