Sierakowska: Import ropy i miedzi do Chin w górę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 lutego 2013, 11:40
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Zgodnie z oczekiwaniami, wydarzenia na rynkach walutowych miały wczoraj spore przełożenie na to, co działo się na rynkach towarów.

Wartość amerykańskiego dolara wyraźnie wzrosła (US Dollar Index wczoraj zwyżkował o 0,59%, wybijając się ponad 80 pkt.), generując tym samym presję na spadek cen surowców (ceny te wyrażane są na ogół właśnie w amerykańskiej walucie). Wartość indeksu CRB zdołała się jednak utrzymać powyżej 300 pkt., mimo spadku o 0,65%.

Oczekiwany wzrost importu ropy do Chin

Notowania ropy naftowej, które pozostawały stabilne w pierwszej części dnia, po południu zanotowały przecenę o niemal 1%, odbijając się w dół od technicznego oporu w rejonie 96,90 USD za baryłkę. Dzisiaj rano notowania surowca ustabilizowały się tuż poniżej 96 USD za baryłkę. Najbliższym wsparciem jest okolica 94,70-95,00 USD za baryłkę, która prawdopodobnie będzie w najbliższych dniach testowana.

Presja podaży utrzymuje się na rynku ropy naftowej, pomimo dobrych danych dotyczących handlu zagranicznego w Chinach, w tym także danych dotyczących importu surowców. Informacje na ten temat pojawiły się dzisiaj nad ranem.

Według oficjalnych chińskich danych, w styczniu import ropy naftowej do Chin wzrósł o 7,4% w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej i znalazł się na poziomie 5,92 mln baryłek dziennie. Jest to trzeci najwyższy wynik w historii. Łącznie w styczniu Chiny importowały 25,15 mln ton ropy naftowej, co stanowi wzrost o 6,3% w stosunku do grudnia.

Wzrost importu ropy naftowej do Chin nie powinien jednak dziwić. Po pierwsze, w ostatnim kwartale 2012 r. w Chinach przybyło rafinerii, zdolnych do przetworzenia co najmniej 540 tysięcy baryłek ropy dziennie. Po drugie, zwiększona aktywność rafinerii w styczniu jest efektem zbliżających się obchodów Nowego Roku w Chinach – już w najbliższą niedzielę rozpocznie się tygodniowe świętowanie w Państwie Środka.

Przestój na chińskim rynku miedzi

Dzisiaj pojawiły się także dane dotyczące importu miedzi do Chin. W styczniu import miedzi do Państwa Środka wzrósł o 2,9% w stosunku do grudnia. Z optymistycznymi wnioskami warto jednak poczekać, bowiem jeszcze w grudniu import miedzi do Chin spadł aż o 6,6% do niemal najniższego poziomu w ubiegłym roku.

Pomimo wzrostu, styczniowy import miedzi do Chin i tak znalazł się na poziomie niższym aż o 15,2% w stosunku do stycznia 2012 r. Zwiększone ilości metalu wwożonego do Chin mogą być zaś efektem przyspieszenia realizacji zamówień, by zdążyć przed obchodami Nowego Roku.

Obchody Nowego Roku w Chinach znacząco zaburzą funkcjonowanie rynku miedzi w tym kraju (a więc także na świecie, bowiem Chiny są największym odbiorcą tego metalu). W poprzednich latach wiele firm działających na chińskim rynku miedzi znacząco ograniczyło lub wręcz zaniechało działalności operacyjnej na dwa-trzy tygodnie. Również w tym roku normalna aktywność tego rynku może zostać przywrócona dopiero na początku marca.

Po dwóch dniach spadków, dzisiaj notowania miedzi kierują się na północ. Jednak ruch w górę jest póki co niewielki i możliwe, że jeszcze dzisiaj cena surowca będzie kontynuowała spadki. Obecna aktywność popytu może być wywołana bliskością ważnego technicznego wsparcia w rejonie 3,71-3,72 USD za funt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj