Tylko pierwsze dni lutego przyniosły sporo zmian na niekorzyść klientów poszukujących kredytów mieszkaniowych. Prezentowana przez Open Finance średnia marża kredytów powiązanych z innymi produktami bankowymi w zaledwie dwa tygodnie wzrosła z ok. 1,6 p.p. do blisko 1,7 p.p. Wśród 24 instytucji, lista chętnych do pożyczenia każdemu na całą cenę nieruchomości skróciła się z 14 do 11.
Wokół ogłoszonego blisko dwa miesiące temu projektu zmian rekomendacji S, regulującej rynek kredytów mieszkaniowych, na razie cicho sza, ale widać, że banki już powoli zmierzają w kierunku wskazanym przez Komisję Nadzoru Finansowego. Kredyty na 100 proc. wartości nieruchomości wyrzucił właśnie z oferty BGŻ, a DB PBC i Kredyt Bank ograniczyły do nich dostęp.
>>> Czytaj też: Kredyty w Polsce: pożyczyć pieniądze - niełatwa sprawa
Przypomnijmy, że KNF pokazała w grudniu, iż chce wprowadzenia obowiązku posiadania wkładu własnego. W projekcie nowelizacji rekomendacji S nadzór zaleca, aby klient zaciągający kredyt na nieruchomość od przyszłego roku miał odłożone minimum 10 proc. wartości planowanego zakupu, a od 2015 roku co najmniej 20 proc.
Dla poczynań banków znaczenie mają sugestie nadzoru, ale również chęć ograniczenia ryzyka gorszej spłaty kredytu. Praktyka pokazuje, że zazwyczaj osoby, które wcześniej już sprawdziły się w oszczędzaniu, lepiej radzą sobie z obsługą zadłużenia. Kredytom na 100 proc. wartości nieruchomości nie sprzyjają również spadki cen mieszkań, obniżają bowiem wartość zabezpieczenia kredytu.
W ostatnich dniach BGŻ zdecydował się na obniżenie maksymalnego LtV (relacja kredytu do dochodów) ze 100 na 80 proc. wartości nieruchomości. Skrócił też standardowy okres kredytowania z 40 do 30 lat. Gotów jest zrobić wyjątek i pożyczyć na 90 proc. ceny zakupu, ewentualnie na 80 proc. i 35 lat, ale tylko wobec osób ze stabilnymi dochodami. Aby sobie jednak zasłużyć na miano osoby ze stabilnymi dochodami, trzeba spełnić zdecydowanie bardziej rygorystyczne wymagania niż wcześniej. Szczególnie trudniej jest osobom prowadzącym działalność gospodarczą, które w pełni wiarygodne stają się dla banku dopiero po czterech latach uzyskiwania dochodów, podczas gdy wcześniej wystarczył im rok. W przypadku etatu zamiast wcześniejszych trzech miesięcy stażu u jednego pracodawcy konieczne jest teraz sześć miesięcy.
Na mniej radykalną zmianę zdecydował się DB PBC. Bank pozostawił możliwość kredytowania 100 proc. wartości nieruchomości, ale wykluczył z tego osoby na działalności gospodarczej. Prowadzący działalność gospodarczą mogą pożyczyć najwyżej na 90 proc. ceny nieruchomości, chyba, że są lekarzami lub prawnikami, wówczas bank będzie bardziej elastyczny. Prowadzący działalność gospodarczą znaleźli się na cenzurowanym również w przypadku oferty Kredyt Banku (marka należąca do BZ WBK). Gdy działalność gospodarcza jest jedynym źródłem dochodów kredytobiorców, mogą oni pożyczyć najwyżej na 90 proc. wartości nieruchomości. Tutaj na wyjątkowe traktowanie mają szanse: prawnicy, lekarze weterynarii, nauczyciele, architekci, geodeci, inspektorzy budowlani, księgowi prowadzący biura rachunkowe, doradcy podatkowi, biegli rewidenci czy tłumacze.
Nie da się nie zauważyć, że zaufanie banków do dochodów uzyskiwanych z innych form zatrudnienia niż etat spada. W tym duchu zmiany przeprowadził też Bank Millennium. W przypadku klientów pracujących na podstawie umów zlecenia i o dzieło, Millennium oczekuje od klienta już co najmniej 12-miesięcznego stażu, zamiast dotychczasowych sześciu miesięcy. Bank zaznacza także, że przerwy pomiędzy umowami nie mogą być dłuższe niż 30 dni.
Jednocześnie banki cały czas podwyższają koszty kredytów. Niewielkie zmiany marż w granicach setnych części punktu procentowego wprowadził PKO BP. Ale już całkiem sporą podwyżkę marży wdrożył Alior. Od 5 lutego wynosi ona 1,35 p.p. zamiast 1,1 p.p. Zakończyła się też promocja w Banku Ochrony Środowiska i w efekcie marża na kredyty na ponad 80 proc. wartości nieruchomości wynosi 2,2 p.p. zamiast 1,8 p.p. Dużo drożej zrobiło się także w Banku Pocztowym. W miejsce 1,5 p.p. marży dla kredytów na co najmniej 90 proc. LtV weszła stawka 2,35 p.p. W efekcie średnia marża kredytów mieszkaniowych na 90 proc. LtV zaciąganych w cross-sellu wzrosła w lutym do 1,68p.p. z 1,59 p.p. w styczniu.
>>> Czytaj też: Analiza zdolności kredytowej: skąd bank wie, czy dać nam kredyt?
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
