Eurostat: Polska szóstym najmniej uzależnionym od importu energii krajem UE

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 lutego 2013, 13:09
Wskaźnik zależności energetycznej w 2011 roku w krajach Unii Europejskiej
Wskaźnik zależności energetycznej w 2011 roku w krajach Unii Europejskiej/Forsal.pl
Choć aby pokryć wewnętrzne zużycie, musimy importować aż 34 proc. energii, to w zestawieniu z innymi krajami UE Polska wypada nadzwyczaj dobrze - wynika z opublikowanych przez Eurostat danych.  

Z opublikowanych dziś przez Eurostat danych na temat zużycia i zależności od importu energii wynika, że Polska jest szóstym najmniej uzależnionym energetycznie krajem Unii Europejskiej. Z danych Europejskiego Urzędu Statystycznego wynika również, że w latach 2008-2011, gdy na skutek kryzysu zużycie energii w większości europejskich krajów malało, Polska obok trzech innych krajów zanotowała pod tym względem wzrost.

Zużycie energii

Skutki kryzysu gospodarczego w krajach Unii Europejskiej z ostatnich lat można zaobserwować w dynamice zużycia energii. I tak w 2008 roku wewnętrzne zużycie energii w 27 krajach UE znajdowało się na poziomie 1800 mln ton ekwiwalentu ropy naftowej (toe). Rok później poziom ten spadł do 1700 mln. W 2010 roku wartość ta wyniosła 1760 mln toe, zaś w 2011 spadła ponownie do 1700 mln toe. W latach 2008-2011 zużycie energii w krajach UE spadło o 6 proc.

Do krajów, które w 1011 roku zużyły najwięcej energii, należą Niemcy (316 mln toe), Francja (260 mln toe), Wielka Brytania (199 mln toe), Włochy (173 mln toe) oraz Hiszpania (129 mln toe). Polska w 2011 rok zużyła 102,2 mln toe energii.

Do największych spadków zużycia energii w latach 2008-2011 doszło na Litwie (spadek aż o24,5 proc.), w Irlandii i Grecji (spadek o 12,3 proc.). Do całkiem dużych spadków doszło również w Rumunii (-10,2 proc.), w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii (-9,4 proc.).

Z 27 krajów UE jedynie w czterech w latach 2008-2011 doszło do wzrostu zużycia energii. Do tego grona, obok Malty, Estonii oraz Belgii zalicza się również Polska (wzrost o 3,2 proc.).

>>> Czytaj również: Energetyka idzie na dietę, oszczędności sięgną 500 mln złotych

Zależność od importu energii

W przypadku średniej dla wszystkich 27 krajów UE wskaźnik zależności energetycznej w 2011 roku wyniósł 54 proc. Oznacza to, że aż 54 proc. energii zużywanej na terenie UE pochodziło z importu.

Krajem, który w najwyższym stopniu jest uzależniony od zewnętrznych dostawców, jest Malta (wskaźnik zależności energetycznej wyniósł tu aż 101 proc.). Luksemburg z kolei, aby pokryć krajowe zużycie, musi importować 97 proc. energii. Ta sama wartość dla Cypru wyniosła 93 proc., a dla Irlandii – 89 proc.

Polska – wbrew dość powszechnemu przekonaniu, że w dużej mierze jest uzależniona od zewnętrznych dostaw energii – aby pokryć wewnętrzne zużycie, musi importować "tylko" 34 proc. energii. Stawia to nasz kraj w pozycji szóstego najmniej uzależnionego od importu energii kraju UE.

>>> Polecamy: Kijów przestał liczyć na UE, będzie współpracować z Rosją

Krajami, które są w mniejszym stopniu niż Polska uzależnione od importu energii, są Holandia (30 proc.), Czechy (29 proc.), Rumunia (21 proc.) oraz Estonia (12 proc.).

Jedynym państwem UE, który ma ujemny wskaźnik zależności energetycznej (-8,5 proc.) jest Dania. Wynika to z faktu, że Kopenhaga jest energetycznym eksporterem netto. 

>>> Zobacz także: Statoil wygrywa z Gazpromem. Rosyjski koncern traci wartość

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj