CEZ: Czeski gigant energetyczny ma coraz więcej problemów za granicą

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 lutego 2013, 13:58
Największy czeski koncern energetyczny ČEZ ma coraz większe problemy na zagranicznych rynkach. Po Albanii, Bułgaria grozi ČEZ odebraniem licencji na dystrybucję energii elektrycznej.

Premier Bułgarii Bojko Borisow zagroził, że licencję odbierze jeszcze dziś. Zrobi to na wniosek prokuratura, który był obecny podczas kontroli działań ČEZ-u na bułgarskim rynku. Kierownictwo czeskiego koncernu stwierdziło kategorycznie, że oskarżenia strony bułgarskiej mają kontekst polityczny.

Akcje ČEZ-u na praskiej giełdzie wyraźnie straciły na wartości po opublikowaniu informacji z Sofii. "To problem ČEZ-u. To koncern musi załatwić sprawę. Sądzę, że jak Albania, tak i Bułgaria mają coraz większe problemy. Jeśli ČEZ zwróci się do mnie, chętnie pomogę. Ale w zasadzie to problem nie mój, a tej spółki"- powiedział szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg.

W ubiegłym tygodniu tysiące Albańczyków i Bułgarów protestowały na ulicach przeciwko wysokim cenom energii elektrycznej. Czeski koncern działa poza Albanią i Bułgarią także w Polsce, Rumunii, Turcji oraz na Słowacji i Węgrzech. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj