Pesa i Newag gonią Alstom. Zakup Pendolino był bez sensu?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 lutego 2013, 10:18
Lokomotywa Gama Marathon przechodzi kolejne testy
Lokomotywa Gama Marathon przechodzi kolejne testy MATERIAŁY PRASOWE/Dziennik Gazeta Prawna
Pesa testuje nową lokomotywę, a Newag bije krajowe rekordy prędkości. Polscy producenci w tej sytuacji stawiają pod znakiem zapytania sens zakupu przez PKP IC 20 składów Pendolino od Alstomu.

Od piątku nowa polska lokomotywa Gama Marathon, którą wyprodukowała bydgoska Pesa, zacznie ciągnąć na próbę pociągi pasażerskie PKP Intercity, m.in. TLK Norwid z Gdyni do Krakowa i EIC Panorama z Warszawy do Wrocławia. To kolejny etap eksploatacji nadzorowanej, która poprzedza wniosek do Urzędu Transportu Kolejowego o homologację nowego taboru. W ubiegłym tygodniu Gama zakończyła testy w spółce cargo Lotos Kolej, w której przejechała prawie 7 tys. km. Przewoźnik nie zgłosił producentowi żadnych usterek.

Przy pomocy Gamy Pesa chce wywrócić do góry nogami rynek lokomotyw, który w Polsce po 1989 r. zamarł, z czego skorzystali skwapliwie globalni producenci: Siemens sprzedawał eurosprintery dla PKP Intercity, a Bombardier (właściciel PaFaWagu) – lokomotywy TRAXX dla PKP Cargo i Lotos Kolei. O krok za prezesem Pesy Tomaszem Zaboklickim jest właściciel zakładu ZNLE Gliwice Zbigniew Jakubas, który kończy testy statyczne lokomotywy Griffin. Jak wczoraj usłyszeliśmy, w ciągu najbliższych dni mają ruszyć testy Griffina na torze doświadczalnym Instytutu Kolejnictwa, a od kwietnia będzie go sprawdzać na trasie PKP Cargo. Jak usłyszeliśmy, ZNLE ma w zanadrzu projekt wersji Griffina, która ma osiągać prędkość do 200 km/h.

Griffin będzie kolejnym debiutem w kolejowej stajni Zbigniewa Jakubasa, po tym jak w ubiegłym tygodniu wyprodukowany przez nowosądecki Newag pociąg elektryczny Impuls rozpędził się na Centralnej Magistrali Kolejowej do ponad 201,4 km/h. Ten rekord też ma się przełożyć na nowe zamówienia.

Polscy producenci stawiają pod znakiem zapytania sens zakupu przez PKP IC 20 składów Pendolino od Alstomu. – Na CMK osiągnęliśmy nieosiągalną dotąd dla polskiego pociągu prędkość i zweryfikowaliśmy zastosowane w pojeździe rozwiązania techniczne. W czasie przejazdu wszystkie urządzenia zachowały się poprawnie, a dynamika trakcyjna pociągu była prawidłowa. Jeśli w przyszłości pojawi się zamówienie od polskiego przewoźnika na skład rozpędzający się do 200 km/h i więcej, podejmiemy, to wyzwanie – mówi Józef Michalik z Newagu.

>>> Polecamy: Pendolino po polsku: zamiast 250 będzie tylko 100 km/h

Producenci przyznają, że Pendolino to zupełnie inna generacja pociągu, który jest w stanie rozpędzić się do 250 km/h, ale w Polsce z powodu stanu infrastruktury i tak nie pojedzie szybciej niż 200. Za 20 pociągów Pendolino PKP Intercity zapłaci 1,6 mld zł (bez kosztów serwisu). Z kolei pięć składów Impuls Newagu kosztowało Koleje Dolnośląskie 81 mln zł.

– Pendolino będzie nową jakością na polskich torach. O zaletach pociągu decyduje nie tylko maksymalna prędkość, lecz także m.in. przyspieszenie, niezawodność i komfort podróżowania – powiedział DGP Henri Poupart-Lafarge, prezes Alstom Transport.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj