Bank Anglii rozważa wprowadzenie ujemnej stopy procentowej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 lutego 2013, 16:44
Bank Anglii może się posunąć do wprowadzenia negatywnej stopy procentowej. Od prawie czterech lat wynosi ona zaledwie pół procenta.

To najniższy poziom w ponad trzystuletniej historii brytyjskiego banku centralnego. Zastępca gubernatora Banku Anglii Paul Tucker powiedział komisji skarbowej Izby Gmin, że okazało się to niewystarczające.

Ujemne oprocentowanie oznaczałoby, że to nie Bank Anglii płaciłby bankom komercyjnym od ich depozytów, lecz to one musiałyby wnosić opłatę za przechowywanie swoich kapitałów. Byłby to nowy bodziec, aby uruchomić kredyty i pożyczki bankowe, których niedobór hamuje działalność gospodarczą. Paul Tucker zastrzegł, że taki niezwykły krok wymagałby gruntownego przemyślenia. Dotychczas oprócz niskiej stopy procentowej Bank Anglii stosował kilkakrotnie tak zwane uwalnianie pieniądza, wykupując obligacje państwowe.

>>> Czytaj także: Lokaty bankowe coraz mniej opłacalne

W Japonii bank centralny próbował już dwukrotnie zerowej stopy procentowej. Od 2008 roku również Amerykański Bank Rezerw Federalnych oscyluje między zero a jedną czwartą procenta. Europejski Bank Centralny trzyma się natomiast poziomu 0,75 procenta. Jego szef Mario Draghi podkreślił ostatnio w Parlamencie Europejskim, że długotrwałe utrzymywanie bardzo niskiej stopy procentowej szkodzi funduszom emerytalnym i oszczędzaniu. 

>>> Polecamy: Osborne: Decyzja Moody's to ostre przypomnienie o zadłużeniu Wlk. Brytanii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj