Policja w Antwerpii nie ma pieniędzy na znaczki pocztowe

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2013, 14:51
Policja w Antwerpii w zaskakujący sposób rozwiązuje problem z brakiem znaczków, o czym donoszą belgijskie media.

Biuro policji federalnej w drugim co do wielkości mieście Belgii, zamiast po prostu kupić znaczki, postanowiło dostarczyć pocztę do biura w Brukseli, które ma wystarczający ich zapas. A to oznacza, że tam i z powrotem policyjny radiowóz musi przemierzyć prawie 100 kilometrów, by z belgijskiej stolicy można było wysłać ważne dokumenty.

„Nie ma pieniędzy na znaczki, ale najwidoczniej są pieniądze na drogą benzynę” - słychać ironiczne komentarze.

Rzecznik policji federalnej pytany o sprawę przyznał, że biuro w Antwerpii miało problemy budżetowe i zdarzyło się, że poczta rzeczywiście została przewieziona samochodem do Brukseli, ale to była wyjątkowa sytuacja. By podobnych, jednak zaskakujących sytuacji uniknąć w przyszłości, Antwerpia w najbliższych dniach dostanie duży zapas znaczków pocztowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj