Rosjanie boją się o swoje pieniądze na Cyprze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 marca 2013, 14:13
Rosja
Rosja/ShutterStock
Jeśli Cypr wprowadzi podatek od depozytów bankowych Moskwa skoryguje swoje stosunki z Nikozją. Ostre stanowisko w tej sprawie zajął premier Rosji Dmitrij Miedwiediew.

W opinii szefa rosyjskiego rządu, jednorazowy podatek od depozytów to nic innego, jak konfiskata cudzych pieniędzy.
Miedwiediew poradził autorowi takiego pomysłu, aby zastanowił się, jaką krzywdę wyrządza cypryjskiemu systemowi bankowemu.

„Decyzja o podatku od depozytów jest nie tylko dziwna, ale i kontrowersyjna” - stwierdził rosyjski premier. W jego opinii, Moskwa będzie musiała zareagować na taką decyzję korektą stosunków z Cyprem.

>>> Czytaj też: Podatek na Cyprze to "jawny rabunek". Europie grozi run na banki

Wcześniej podobną opinię wygłosił prezydent Władimir Putin. Według rosyjskich agencji prasowych, depozyty Rosjan ulokowane na Cyprze przekraczają 18 miliardów dolarów.

Analitycy szacują, że w przypadku opodatkowania tych pieniędzy właściciele stracą około 2 miliardów dolarów. Dodatkowo 13 miliardów dolarów to pieniądze ulokowane w cypryjskich oddziałach rosyjskich banków i przedsiębiorstw. 

>>> Czytaj też: Cypr zabiera pieniądze obywateli. W bankomatach brakuje gotówki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj