PGE zrezygnowało z budowy bloków energetycznych w Elektrowni Opole

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2013, 15:32
Polska Grupa Energetyczna (PGE) zrezygnowała z budowy bloków nr 5 i 6 opalanych węglem kamiennym w Oddziale Elektrownia Opole, podała spółka w komunikacie.

"Zarząd PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. (spółki zależnej PGE) podjął decyzję o zamknięciu zadania inwestycyjnego 'Projekt Opole II' polegającego na budowie nowych bloków nr 5 i 6 opalanych węglem kamiennym w Oddziale Elektrownia Opole" - głosi komunikat.

PGE tłumaczy, że zmiany na rynku energetycznym oraz w otoczeniu makroekonomicznym ograniczyły efektywność ekonomiczną tej inwestycji.

"Przeprowadzone analizy wskazują, że ze względu na portfel wytwórczy PGE, oparty głównie na węglu brunatnym, oraz inne projekty inwestycyjne prowadzone w Grupie PGE, kontynuowanie Projektu Opole II nie przyniosłoby wzrostu wartości dla akcjonariuszy PGE" - czytamy dalej.

Wcześniej w tym tygodniu Reuters dowiedział się z dwóch nieoficjalnych źródeł, że komitet inwestycyjny PGE zalecił wycofanie się z planów budowy w Opolu dwóch bloków energetycznych o mocy 900 MW każdy.

Umowę na ten projekt, wartą 9,4 mld zł, PGE Elektrownia Opole podpisała z konsorcjum Rafako, Polimex-Mostostal i Mostostal Warszawa w lutym 2011 r.

Polimex podkreślał wówczas, że kontrakt na budowę tych bloków jest jedynie opcjonalnie ujęty w umowie restrukturyzacyjnej Polimeksu-Mostostalu i dlatego jego ewentualne anulowanie nie oznaczałoby naruszenia warunków tej umowy.

Już w lutym "Dziennik Gazeta Prawna" informował, powołując się na nieoficjalne źródła, że w związku z problemami z rozpoczęciem budowy bloków w Opolu, PGE rozważa budowę bloku o mocy 1000 MW w Turowie.

Realizacja projektu napotkała m.in. przeszkody prawne. Fundacja ClientEarth Poland złożyła skargę dotyczącą decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Opolu ustalającą środowiskowe uwarunkowania budowy bloków 5 i 6 w PGE GiEK Oddział Elektrownia Opole. Przedłużająca się procedura sądowa sprawiła, że termin ważności kontraktu na budowę już upłynął, co oznacza, że umowa nie przepada, ale każda ze stron może od niej odstąpić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj