Tusk: PGE zrezygnowało z elektrowni w Opolu z powodu niskich cen prądu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 kwietnia 2013, 20:40
PGE zrezygnowało z budowy elektrowni w Opolu za 10 miliardów złotych ze względu na niskie ceny prądu. Tak tłumaczy decyzję koncernu premier, który przyznaje, że prezes firmy potrafił "postawić się władzy politycznej".

O tej inwestycji Donald Tusk mówił w "drugim expose".

Premier na konferencji prasowej przyznał, że przeważył rachunek ekonomiczny. "Ceny hurtowe energii ze względu na kryzys spadły i to nie gwarantuje opłacalności inwestycji" - mówił Donald Tusk.

Również ministrowie skarbu i gospodarki apelowali do PGE o budowę nowych bloków w elektrowni w Opolu. Premier przekonywał, że w tym wypadku naciski polityczne nic nie dały. "My nie sterujemy ręcznie spółkami. W tej sprawie może być tylko jedna racja, czyli tania energia dla Polaków i korzyści dla PGE" - deklarował Donald Tusk.

Premier zapowiedział, że rząd i PGE będą szukać nowych optymalnych rozwiązań w celu zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, bez naruszania interesów giełdowej spółki. Donald Tusk tłumaczył, że należ się spodziewać rozbudowy elektrowni wykorzystujących węgiel brunatny,który jest bezpośrednio wydobywany przez PGE.

Inwestycje w Opolu miało realizować konsorcjum polskich firm budowlanych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj