Giorgio Napolitano zaprzysiężony na prezydenta Włoch

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 kwietnia 2013, 19:34
Podejmując wyzwanie drugiej kadencji 87-letni prezydent Włoch Giorgio Napolitano rzucił ze swej strony wyzwanie całej klasie politycznej.

Obarczył ją odpowiedzialnością za obecny kryzys i zagroził odejściem, jeśli nie zostaną przeprowadzone niezbędne reformy, poczynając od stworzenia rządu jedności narodowej.

Przemówienie prezydenta Giorgio Napolitano po zaprzysiężeniu w parlamencie zamieniło się w mowę oskarżycielską. Szef państwa, pierwszy w historii, który dwa razy wybrany został na to stanowisko, najpierw podziękował parlamentowi za zaufanie, następnie skarcił całą włoska klasę polityczną za doprowadzenie do poważnego kryzysu instytucjonalnego, z powodu m.in. uporczywego ociągania się ze zmianą ordynacji wyborczej, z winy której nikt nie wygrał ostatnich lutowych wyborów. 

Fatalny pat, jakiego jesteśmy świadkami, mówił szef państwa, jest rezultatem głuchoty sił politycznych. Jeśli tak będzie dalej, wyciągnę z tego konsekwencje, dodał Napolitano. Obserwatorzy interpretują to jako gotowość złożenia dymisji przez prezydenta, który ma już za sobą jedną 7-letnią kadencję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj